Wyniki wyszukiwania dla:

zus

Liczba wyników: 223

Ekspert nazywa pomysł rządu

Ekspert nazywa pomysł rządu "haraczem". Odpiera argument o wyższych emeryturach

Finanse
Haracz czy danina? Zdania wokół zniesienia limitu 30-krotności składki ZUS są podzielone. Zwolennicy zmiany przekonują, że bez tego grożą nam głodowe emerytury. - Nie jest tak, że dzisiaj płacąc więcej, mamy gwarancję, że w przyszłości dostaniemy odpowiednio wysoką emeryturę. (...) Zawsze jak coś jest korzystne dla obywatela, to jest to zmieniane z prostego powodu, nie ma pieniędzy w systemie emerytalnym - ripostował w programie "Money. To się liczy" Andrzej Sadowski, prezydent Centrum im. Adama Smitha.
Przedsiębiorcy w niepewności ws. 30-krotności limitu stawek ZUS.

Przedsiębiorcy w niepewności ws. 30-krotności limitu stawek ZUS. "Władza pokazuje pychę"

Finanse
Jak Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, ocenia pomysł zniesienia 30-krotności limitu stawek ZUS? - To świadczy o kompletnej pysze ze strony obecnych władz. A pycha kroczy przed upadkiem, ostrzegam - stwierdził w programie "Money. To się liczy". - Nie można nas tak traktować, że 1,5 miesiąca zostało do końca roku, a my nie wiemy, jaki będziemy mieli budżet płac - dodał.- Rząd robi teraz jakieś wielkie badania, chce ściągać ludzi do kraju. Niech im zrobi tę 30-krotność, to LOT będzie musiał dodatkowe samoloty podstawiać - ironizował Kaźmierczak.
Rząd dociska śrubę najbogatszym

Rząd dociska śrubę najbogatszym

Finanse
Danina solidarnościowa, zmiany w użytkowaniu najdroższych aut, limity składek na ZUS (jeszcze nie ma decyzji TK) czy exit tax - o zmianach w prawie podatkowym, które czekają najbogatszych od przyszłego roku, rozmawiamy z Grzegorzem Niebudkiem, adwokatem i doradcą podatkowym z kancelarii LTCA.
Limit składek ZUS. Zniesienie uderzyłoby rykosztem też w osoby zarabiające mało

Limit składek ZUS. Zniesienie uderzyłoby rykosztem też w osoby zarabiające mało

Polska
Na zniesieniu limitu dotyczącego składek ZUS straciłyby osoby, których wynagrodzenia są najwyższe i której jednocześnie są zatrudnione na umowie o pracę - wskazał w programie "Money. To się liczy" dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego. W praktyce dotyczyłoby osób, które zarabiają powyżej 11 tys. zł brutto: po zniesieniu limitu płaciłyby wyższą składkę, czyli pensja netto byłaby niższa. - Branża nie ma znaczenia, to są pracownicy przemysłu, administracji państwowej, sektora finansów, kadra wysoko wykształcona, specjaliści - dodał. Jak mówił, również pracodawcy będą poszkodowani, bo połowa składki emerytalnej i spora część składki rentowej są opłacane ze środków pracodawcy. Dodał, że pracodawca będzie szukał możliwości rekompensowania sobie wyższych kosztów pracy. - Albo będzie szukał klauzuli, które mu umożliwi obejście prawa, czego nie polecam, albo będzie szukał oszczędności np. przez renegocjację kontraktów - zaznaczył. Jednocześnie, jak zaznaczył, wyższe koszty pracy odbiją się też na sytuacji osób, które zarabiają mało, bo pracodawca będzie wybierał: zatrzymać wysoko wykwalifikowanego specjalistę, czy dać podwyżkę komuś o niższych kwalifikacjach.
Nadal niepewny los limitu składek ZUS.

Nadal niepewny los limitu składek ZUS. "Zniesienie to byłaby fatalna wiadomość"

Polska
- To byłaby fatalna wiadomość, jeśli zniesienie limitu dotyczącego składek ZUS zostałoby wprowadzone i to od 2019 roku - mówiła w programie "Money. To się liczy" Ewa Wernerowicz, prezes Vivus Finance. Trybunał Konstytucyjny odroczył do połowy listopada rozprawę w sprawie ustawy znoszącej limit wysokości dochodów (ustalony na 30-krotność przeciętnego wynagrodzenia), powyżej którego nie są odprowadzane składki ZUS. - Najbardziej ucierpiałaby część IT naszej grupy. Już teraz średnie zarobki w IT w Polsce to 12,6 tys. zł. Będziemy mieli zatem problem, żeby specjalistów IT utrzymać i utrzymać ich na umowie o pracę. Obawiam się, że zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym: albo odchodzę, albo pracodawca dopłaca - dodała. Zaznaczyła też, że budżet na podwyżki w jej firmie wynosi kilka procent i w zależności od decyzji TK trzeba będzie podjąć decyzję, gdzie skierować te pieniądze.
Emerytury dla matek nie od 1 stycznia 2019 r.

Emerytury dla matek nie od 1 stycznia 2019 r. "Przygotowanie ZUS musi chwilę potrwać"

Polska
- Procedowanie nad projektem w sprawie emerytur dla matek z co najmniej czwórką dzieci to przykład dobrej legislacji. Ministerstwo rodziny i pracy chce się wsłuchiwać w głosy, które padają w konsultacjach społecznych - mówił w programie "Money. To się liczy" dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego, komentując sugestie resortu, że zmiana może wejść w życie później niż 1 stycznia 2019 r. Jak wyjaśniał, chodzi np. o uniknięcie ewentualnego zarzutu Komisji Europejskiej o dyskryminację mężczyzn. - Ojcowie, czy opiekunowie będą mieli możliwość korzystania z tych świadczeń; trzeba też doprecyzować definicje: co to znaczy urodzenie, wychowywanie, zajmowanie się dzieckiem - dodał. Zaznaczył, że dobrze by było, gdyby ta zmiana weszła w życie z początkiem roku kalendarzowego, ale, jak zastrzegł, przygotowanie ZUS do obsługi zadania musi chwilę potrwać, dlatego nie ma problemu, jeśli ustawa wejdzie w życie w drugim, czy nawet trzecim kwartale przyszłego roku.
Kontrowersyjna ustawa w TK. „System emerytalny nie ma wypłacać wysokich świadczeń”

Kontrowersyjna ustawa w TK. „System emerytalny nie ma wypłacać wysokich świadczeń”

Finanse
Czy zniesienie limitu 30-krotności składek ZUS jest zgodne z konstytucją? Tym tematem we wtorek 30 października zajął się Trybunał Konstytucyjny. Autorem wniosku o zbadanie nowelizacji ustawy jest prezydent Andrzej Duda. W programie „Money. To się liczy” projekt zmian oceniał dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego. Jego zdaniem TK nie powinien się zgodzić na wprowadzenie nowego prawa. – Chodzi mi jednak nie o zasadność samej ustawy, ale o tryb jej wprowadzania. Zabrakło czasu dla obywateli na wypowiedź w tej sprawie – stwierdził Kolek. –  W systemie emerytalnym nie chodzi o to, by wypłacać wysokie świadczenia. Chodzi o solidarność pokoleń – dodał. Zasugerował także inne, „mniej radykalne” możliwości zmian prawa w tym zakresie.
Wassermann o początkach kariery.

Wassermann o początkach kariery. "Pożyczałam pieniądze na ZUS"

Wiadomości
Małgorzata Wassermann opowiadała w programie "Wyborczy Grill", jaki był początek jej karieru. Przyznała, że zakończyła aplikacje z najwyższymi notami, jakie są możliwe. - Zarzucano mi, że zrobiłam to przeciwko ojcu. Dość trudno jest załatwiać wyróżnienia i oceny celujące - powiedziała kandydatka PiS. Przypomniała, że przez 10 lat prowadziła kancelarię adwokacką. - Nigdy nie dostałam żadnej dotacji. Poprowadziłam to kompletnie od zera. Zarabiałam i pożyczałam pierwsze pieniądze na ZUS - dodała.
Ulga na start. Noty na stronie ZUS groźne dla przedsiębiorców

Ulga na start. Noty na stronie ZUS groźne dla przedsiębiorców

Polska
- Mamy na stronach ZUS i dwóch resortów jakieś notki, które nie mają żadnej mocy wiążącej, w przeciwieństwie do interpretacji. Więc trudno mi wyobrazić sobie przedsiębiorcę, który przed sądem powołuje się na stronę ministerstwa czy ZUS-u. Może się okazać, że przedsiębiorca, który posłucha ZUS, będzie miał nieciekawą sytuację - mówił w programie "Money. To się liczy" Marcin Zieliński, ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.
7 proc. z grupy 60+ jest aktywnych zawodowo.

7 proc. z grupy 60+ jest aktywnych zawodowo. "Dywersyfikacja oszczędzania na emeryturę potrzebna"

Polska
Prezes ZUS Gertruda Uścińska wskazuje, że tylko 7 do 9 proc. osób w grupie wiekowej 60 - 65 lat jest aktywnych zawodowo, co oznacza, że podstawowym źródłem utrzymania w tych domach są emerytury. - Trzeba uczciwie powiedzieć: mamy taki stan faktyczny - podkreślała Uścińska w programie "Money. To się liczy". - To jednoznacznie wskazuje, że dywersyfikacja jest potrzebna. Być może w przyszłości Pracownicze Plany Kapitałowe wpiszą się w perspektywę dodatkowego wsparcia systemów publicznych - dodala.
Prezes ZUS uświadamia w sprawie wysokości składek. Mało wpłacisz, mało dostaniesz na starość

Prezes ZUS uświadamia w sprawie wysokości składek. Mało wpłacisz, mało dostaniesz na starość

Polska
Każdy przedsiębiorca, który odprowadza niskie składki, musi mieć świadomość, że jeśli coś się nie powiedzie, trzeba mieć środki, żeby zabezpieczyć sobie byt materialny - mówiła prezes ZUS Gertruda Uścińska w rozmowie z Money.pl podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy. Prezes przyznała też, że dawne gwiazdy estrady odprowadzały małe składki i mają symboliczne świadczenia. Ale podała też przykład z drugiego krańca skali: górnika, a potem menedżera w kopalni, który poszedł na emeryturę w wieku 82 lat. Dostaje teraz 9 tysięcy złotych.
Podniesienie składek do ZUS ratunkiem na głodowe emerytury?

Podniesienie składek do ZUS ratunkiem na głodowe emerytury?

Polska
- Z punktu widzenia pracodawców, już teraz muszą oni ponosić wysokie koszty w związku ze składką ZUS - mówiła prezes  ZUS Gertruda Uścińska w rozmowie z money.pl. Tak odpowiedziała na pytanie, czy zamiast wprowadzać Pracownicze Plany Kapitałowe, nie lepiej podnieść składkę ZUS. Prof. Uścińska chwaliła się też, e dzięki e-składce składki są pobierane w sposób bardzo szczelny.
 Ponad 9000 zł. To najwyższa emerytura, jaką ZUS przyznał w ostatnich latach

Ponad 9000 zł. To najwyższa emerytura, jaką ZUS przyznał w ostatnich latach

Polska
Ponad 9000 zł wyniosła najwyższa emerytura, którą ZUS przyznał w ostatnich dwóch latach. - To był pan, który skończył 82 lata, miał 61 lat stażu, czyli 61 lat płacił składki, zaczął jako górnik w kopalni, potem skończył średnią szkołę, potem studia i przechodził na emeryturę już jako osoba z kadry zarządzającej w kopalni - powiedziała w programie "Money. To się liczy" prezes ZUS Gertruda Uścińska. Z drugiej strony zdarzają się i takie przypadki, że ktoś wpłacił kilkanaście złotych składki i jego "emerytura" to 2 grosze. - To symboliczne świadczenie pieniężne, to nie jest emerytura, bo emerytura to jest coś, co trwale zastępuje dochód, który uzyskiwaliśmy - mówiła prezes ZUS.
Prezes ZUS uspokaja. Ulga na start obowiązuje. Nikt nie musi płacić składek

Prezes ZUS uspokaja. Ulga na start obowiązuje. Nikt nie musi płacić składek

Polska
Prezes ZUS Gertruda Uścińska przekonywała w programie "Money. To się liczy", że zamieszanie wokół ulgi na start związane z informacjami, że co prawda przedsiębiorca korzystający z tej ulgi nie musi płacić składki na ZUS, ale obowiązek ten przechodzi na jego kontrahentów, zostało zażegnane. Jak mówiła, ZUS oraz dwa ministerstwa rodziny i przedsiębiorczości zajęły bardzo jednoznaczne stanowisko. - Przedsiębiorca korzysta z ulgi na start i nie podlega obowiązkowi ubezpieczenie społecznego - oświadczyła. - Będziemy jeszcze z większą ostrożnością i większą atencją patrzeć na to, żeby przedsiębiorcy korzystali z tego, co im prawo gwarantuje - dodała.
 Od stycznia 2019 roku ZUS będzie przyjmował dokumenty dotyczące ubezpieczonych w formie elektronicznej

Od stycznia 2019 roku ZUS będzie przyjmował dokumenty dotyczące ubezpieczonych w formie elektronicznej

Polska
- Szykujemy się do wielkiej reformy: digitalizacji akt pracowniczych. Asseco wygrało ten przetarg i szykuje system informatyczny dla nas i dla płatników składek, by 1 stycznia 2019 roku pracodawcy, przedsiębiorcy i wszyscy płatnicy składek przekazywali w formie elektronicznej dokumenty potrzebne do systemu ubezpieczenia społecznego za osoby, które wejdą do ubezpieczenia 1 stycznia przyszłego roku - zapowiedziała w programie "Money. To się liczy" prezes ZUS Gertruda Uścińska. Z kolei utrzymaniem całości systemu informatycznego ZUS (chodzi o Kompleksowy System Informatyczny) nie będzie się zajmowało Asseco, ale Comarch. Stało się to - jak mówiła Uścińska - po latach monopolu poprzedniego wykonawcy. Oceniła, że demonopolizacja jeśli chodzi o usługi IT dla sektora publicznego powinna następować. - Liczymy, że potencjał specjalistów, których Comarch wystawi do realizacji tej wielkiej umowy utrzymaniowej systemu KSI będzie lepszy i 1 października odbędzie się to pomyślnie. (...) Wszystko przeprowadzamy z ogromną ostrożnością i ogromnymi wymaganiami; od tego zależy bezpieczeństwo socjalne - dodała prezes ZUS.
Rzecznik MŚP zapowiada abolicję dla rejestrujących działalność za granicą

Rzecznik MŚP zapowiada abolicję dla rejestrujących działalność za granicą

Polska
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz zapowiedział abolicję dla przedsiębiorców, którzy rejestrowali działalność za granicą, by płacić niższe składki społeczne. - Jest cała armia przedsiębiorców, którzy wpadli w pułapkę. Zostali przekonani do rejestrowania swojej pracy za granicą, to służyło do tego, żeby zoptymalizować składkę. Trudno mieć pretensje do kogoś, że próbuje utrzymać się na powierzchni i próbuje w ogóle istnieć jako firma, w związku z tym chcemy (...), żeby mogła wejść abolicja dla tych osób - powiedział rzecznik w programie "Money. To się liczy". Zaznaczył, że warunkiem byłby jednak powrót do Polski. - W Polsce powinna być taka sytuacja, że przedsiębiorca może prowadzić działalność bezpiecznie, pewnie, wiedząc, że jak zapłaci podatki w Polsce, to Polska będzie mu przychylna i nie będzie szukała dziury w całym, żeby tylko wyrwać mu pieniądze - dodał. Jak mówił, są różne szacunki, ilu przedsiębiorców może być zainteresowanych abolicją: sami przedsiębiorcy oceniają, że problem dotyczy pół miliona, a ZUS podaje nieco niższe dane. - Na pewno jest to duży problem społeczny - podkreślił.
 Rzecznik przedsiębiorców: czas na dyskusję o tzw. emeryturze obywatelskiej

Rzecznik przedsiębiorców: czas na dyskusję o tzw. emeryturze obywatelskiej

Polska
Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz uważa, że przyszedł czas na poważną dyskusję o systemie emerytalnym w Polsce. - System ZUS-owski powinien być przedyskutowany przez całe społeczeństwo, ponieważ wiemy, zwłaszcza jak przychodzą nam informacje w takich fajnych kopertach zielonych, ile tej emerytury możemy otrzymać. Widzimy, jakie to są niewielkie pieniądze. To jest bomba z opóźnionym zapłonem, dlatego warto, żeby w Polsce została podjęta dyskusja. Jednym z tych tematów mogłaby być emerytura obywatelska - mówił Abramowicz w programie "Money. To się liczy". Dodał, że jest to rozwiązanie, wprowadzone w kilku krajach i dobrze funkcjonujące.
PPK nie podzielą losu OFE. Pracownik będzie mógł udzielić sobie pożyczki

PPK nie podzielą losu OFE. Pracownik będzie mógł udzielić sobie pożyczki

Polska
- Trzeba pamiętać, że pieniądze z OFE pochodziły jako wydzielona część składki z ZUS, więc niejako one wróciły do ZUS. PPK jest rozwiązaniem całkowicie prywatnym od początku. Składki pochodzą ze środków prywatnych, ale zostało wpisane do ustawy wprost, że środki są własnością prywatną pracownika. Projekt wprowadza kilka dobrych rozwiązań, gdy sytuacje losowe powodują zmniejszony dochód albo brak możliwości zarobkowania, np. poważna choroba, kredyt hipoteczny - mówił w programie "Money. To się liczy" Przemysław Gawlak, ekspert ds. planów emerytalnych Esaliens TFI S.A.
Ekspert: Dzięki PPK emerytura wyższa nawet o jedną trzecią

Ekspert: Dzięki PPK emerytura wyższa nawet o jedną trzecią

Polska
- Trzeba pamiętać, że stopa zastąpienia w nowym systemie emerytalnym będzie oscylowała wokół 30-35 proc. naszego wynagrodzenia. Szacuje się, że w ten sposób można osiągnąć 50-60 proc. wynagrodzenia. Osoby zatrudnione na umowach zlecenia, na umowach o dzieło, osoby młode, te osoby powinny naprawdę przyjrzeć się nie tylko uczestnictwie w programie, ale też dopłacaniu składki dodatkowej. To nie jest koszt, tylko inwestycja, tak trzeba na to patrzeć - mówił w programie "Money. To się liczy" Przemysław Gawlak, ekspert ds. planów emerytalnych Esaliens TFI S.A.
Mały ZUS od 1 stycznia 2019.

Mały ZUS od 1 stycznia 2019. "Tylko dla małych"

Polska
- W przyszłym tygodniu jest pierwsze czytanie, jest ostatnie posiedzenie sejmu. Myślę, że późne lato, wczesna jesień projekt zostanie przyjęty, jeśli posłowie i senatorowie się zgodzą. To jest tak jak w przypadku przepisów o zatorach, to jest projekt dla tych małych. Jest bardzo dużo firm, które mają ogromne obroty, a wykazują niski dochód, więc ja bym uważał z kryterium dochodowym. To jest problem, gdy trzeba postawić jakąś granicę. Zdaję sobie sprawę, że zawsze bedą takie podmioty, które się nie załapią - mówił w programie "Money. To się liczy" Marek Niedużak z Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii.
Emerytury. W niektórych przypadkach lepsza wypłata jednorazowa niż

Emerytury. W niektórych przypadkach lepsza wypłata jednorazowa niż "groszowa" emerytura

Polska
Jeśli ktoś przepracował tak mało lat, że ma groszową emeryturę, to powstaje pytanie, czy nie lepiej wypłacić mu pieniądze jednorazowo. Może się bowiem zdarzyć, że koszt comiesięcznej wypłaty były w takiej sytuacji wyższy niż samo świadczenie - mówił w programie "Money. To się liczy" wiceminister rodziny i pracy Bartosz Marczuk i podał przykład: jeśli ktoś ma na koncie zgromadzone 3 tys. złotych, to ZUS by mu wypłacał miesięcznie po 2 czy 5 zł. Zastrzegł jednak, że choć trwają w resorcie prace nad propozycjami zmian w emeryturach, to nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.