Wyniki wyszukiwania dla:

szkielet

Liczba wyników: 59

Musiał mieć operację mózgu. Obok spoczywały szczątki dwulatka

Musiał mieć operację mózgu. Obok spoczywały szczątki dwulatka

Ciekawostki
W Rosji znaleziono szczątki starożytnego wojownika, który zmarł w wyniku "nieudanej operacji mózgu". Eksperci stwierdzili, że rana w głowie mężczyzny nie jest skutkiem walki, a próby operacji i trepanacji czaszki. Tajemniczości odkryciu nadaje fakt, że tuż obok znaleziono szczątki dziecka. Maluch został pochowany z drogocennymi klejnotami. Na biżuterii są widoczne sceny z mitologii greckiej. To świadczy o tym, że dziecko było członkiem jakiejś elity. Badaczom udało się określić, że dziecko miało ok. dwóch lat. Przyczyna jego śmierci jest wciąż nieznana. Teraz eksperci będą próbowali potwierdzić, czy istnieje powiązanie między wojownikiem a dwulatkiem. Odkrycia dokonano w obwodzie astrachańskim, blisko Morza Kaspijskiego.
Odkrycie życia. Chłopak zapamięta tę chwilę na zawsze

Odkrycie życia. Chłopak zapamięta tę chwilę na zawsze

Ciekawostki
Harrison Duran, student biologii z USA, dokonał niesamowitej rzeczy. W trakcie wykopalisk w Północnej Dakocie odkrył… czaszkę triceratopsa. To gatunek roślinożernego dinozaura, który żył od 68 do 65 mln lat temu. Duran od dziecka fascynował się dinozaurami. Tym bardziej nie krył radości po swoim odkryciu. W trakcie dwutygodniowych wykopalisk towarzyszył mu prof. Michael Kjelland. Obaj nazwali szkielet triceratopsa "Alice". To na część właścicielki terenów wykopalisk. Prace nad wykopaniem dinozaura trwały tydzień. Kości zabezpieczono i przekazano do dalszych badań.
Tajemnica kości sprzed 1,4 tys. lat. Wyniki nowych badań

Tajemnica kości sprzed 1,4 tys. lat. Wyniki nowych badań

Ciekawostki
"Rosemarkie Man" mógł być królem lub członkiem rodziny wodza - ogłosili naukowcy po dwóch latach badań. Szkielet Pikta odnaleziono w 2017 r. w jaskini Black Isle w Szkocji. Stwierdzono wtedy, że mężczyzna zmarł od 5 ciosów tępym narzędziem w głowę między 430 a 630 r. n.e.
Korzystanie z komórki zmienia nasz szkielet. Najnowsze doniesienia naukowców

Korzystanie z komórki zmienia nasz szkielet. Najnowsze doniesienia naukowców

Ciekawostki
Naukowcy z australijskiego Uniwersytetu Słonecznego Wybrzeża przeanalizowali tysiące zdjęć rentgenowskich głowy osób w wieku od 18 do 86 lat. Odkryli, że u młodych ludzi z tyłu czaszki coraz częściej pojawia się kostny guzek. Fachowa nazwa tej cechy anatomicznej to nadmierna guzowatość potyliczna zewnętrzna. Jest to normalna, nie utrudniająca życia przypadłość. Dawniej jednak dużo rzadsza niż dziś. Zdaniem Dr Davida Shahara, tak nasz szkielet adaptuje się do używania smartfonów i tabletów. Choć wydaje się to niezwykłe, należy pamiętać, że nasze kości to żywa tkanka, która przez całe życie dopasowuje się do warunków, na jakie jest wystawiona. Jeśli wykonujemy ciężką, fizyczną pracę, kości z czasem będą grubsze. Gdy sobie to uświadomimy, obecność kostnego guzka z tyłu głowy nie jest już taka dziwna. Średnia waga naszej głowy to około 4,5 kg - tyle co spory arbuz. Gdy pochylamy się nad smartfonem, oglądając na przykład śmieszne koty, miejsce, gdzie mięśnie szyi łączą się z czaszką, jest bardzo obciążone. By sobie z tym poradzić i wzmocnić czaszkę, organizm nadbudowuje tkankę kostną, a ciężar głowy rozkłada się szerzej. Co ciekawe, to nie jedyna taka zmiana anatomiczna w czasach współczesnych. Niemieccy naukowcy odkryli, że szkielety dzieci w ciągu ostatnich 10 lat stały się cieńsze. Badacze sądzą, że to z powodu mniejszej ilości ruchu.
Gra z epoki brązu

Gra z epoki brązu

Nauka
Nieopodal Morza Kaspijskiego w Rosji znaleziono szczątki nastolatki sprzed około 3200-3800 lat Badacze nie są pewni czy to kobieta czy mężczyzna. Przy szczątkach znaleziono pozostałości gry Szagaj, w którą na terenach Azji gra się od ponad 3000 lat. Elementy gry wykonano z kości owcy lub kozy. Szagaj to gra zręcznościowa, która polega m.in. na rzucaniu kośćmi oraz ich łapaniu oraz zbieraniu.
Odkryli groby sprzed 5 tys. lat. Znaleźli

Odkryli groby sprzed 5 tys. lat. Znaleźli "kołnierz" z ptasich dziobów

Ciekawostki
Dwa niezwykłe groby z epoki brązu odkryli w okolicy Nowosybirska na Syberii rosyjscy archeolodzy. W jednym spoczywa szkielet szamana. Spoczywa obok kostiumu wykonanego z pięćdziesięciu ptasich dziobów. Ptasi kostium zapewne był strojem rytualnym. Dzioby należały do żurawi lub czapli. Umieszczono go z tyłu głowy szkieletu, co zdaniem archeologów wskazuje, że był to jakiś rodzaj kołnierza. Naukowcy chcą teraz starannie oddzielić wszystkie dzioby i pióra i zrekonstruować wygląd stroju. W drugim grobie, kolejny szaman, został pochowany w "piętrowym grobie". Nad jego szkieletem znajdował się drewniany dzielnik, a nad nim szkielety dwójki dzieci w wieku około 10 lat. Szaman miał wykonane z brązu "okulary". Mogły one pełnić funkcję maski pośmiertnej lub być używane za życia. Oba groby mają około 5 tys. lat. Na tym samym stanowisku archeologicznym odnaleziono jeszcze 30 innych grobów, żaden jednak nie był tak bogaty. 
Zaginął na 130 lat. Odnaleziono grób człowieka-słonia

Zaginął na 130 lat. Odnaleziono grób człowieka-słonia

Ciekawostki
Po 130 latach udało się namierzyć grób Josepha Merricka. Mężczyzny nazywanego człowiekiem-słoniem. Tak przynajmniej twierdzi Jo Vigor-Mungovin - autorka biografii Merrica. Kobieta trafiła na trop przeglądając m.in. księgi cmentarne. Odnalezienie grobu było tak trudne, bo ze względu na liczbę cmentarzy w ówczesnych latach, nie zapisywano wszystkich tego typu informacji. Joseph Merrick był sławny przez zniekształcenia swojego ciała, które wywołała nieznana w XIX w. choroba. Mężczyzna chorował na zespół Proteusza - rzadką chorobę genetyczną, która prowadzi do przerostu skóry i zaburzeń rozwoju kości. W XIX w. Merricka uznawano za potwora. Miał 22 lata, gdy zatrudnił się w cyrku jako atrakcja. Pod koniec życia trafił do szpitala w Londynie. Tam zaopiekował się nim lekarz. Pod swoją pieczę wzięła go również sama królowa Wiktoria. Merrick zmarł w 1890 r. Miał 27 lat. Zmarł podczas snu. Przyczyną było przemieszczenie się karku wywołane dużym ciężarem głowy. Szkielet mężczyzny można było do niedawna zobaczyć w Royal London Hospital. Obecnie istnieje muzeum ku jego pamięci. 
Siła musiała być ogromna. Szczątki mężczyzny zdradziły ponurą historię

Siła musiała być ogromna. Szczątki mężczyzny zdradziły ponurą historię

Ciekawostki
Na rajskiej, greckiej wyspie Tasos, 2000 lat temu, mieszkał mężczyzna, który zmarł na atak serca chwilę po tym jak przebito jego klatkę piersiową włócznią. Jego szczątki odkryto na wyspie w 2002 r. razem z 56 innymi, ale dopiero teraz ogłoszono jak zmarł. W mostku mężczyzny znajduje się idealnie okrągła dziura – ślad po włóczni, którą go zabito. Włócznia została wbita w jego mostek z ogromną siłą. Mężczyzna musiał być wtedy unieruchomiony. Zdaniem naukowców, mężczyzna był muskularnej budowy ciała, miał około 170 cm wzrostu i jakieś 50 lat. Najprawdopodobniej był więźniem skazanym na śmierć. Został pochowany trumnie z wapienia. Naukowcy podejrzewają, że był w niewoli, bo ślady na jego zębach wskazują na pogorszenie diety przed śmiercią. 
Ludzkie szczątki wypadły z klifu. Eksperci ujawnili, co zdradziły kości

Ludzkie szczątki wypadły z klifu. Eksperci ujawnili, co zdradziły kości

Ciekawostki
Jest starsza, niż sądzono, nie jadła ryb, mimo że mieszkała na wybrzeżu i cierpiała na osteoartretyzm. Mowa o kobiecie, której szczątki odsłonił w XIX w. klif na morzem w Bagiczu (woj. zachodniopomorskie). Szkielet kobiety został więc odkryty dawno, ale teraz naukowcy z Uniwersytetu Szczecińskiego i Warszawskiego mieli szansę wykorzystać nowoczesne metody do powtórnej analizy kości. Okazało się na przykład, że kobieta zmarła najpóźniej w 30 r. Jej szczątki mają więc aż 2000 lat. To o 100 lat więcej, niż sądzono. W momencie śmierci miała 20-35 lat. Zastanawiające jest więc, że miała wyraźne zmiany chorobowe w obrębie stawów. Zazwyczaj na osteoartretyzm cierpią osoby w podeszłym wieku. Możliwe więc, że wykonywała ciężką pracę, co znów kłóci się z tym, co odkryto w jej grobowcu, którego wyposażenie uznano za bogate, a wręcz sądzono, że mógł należeć do księżniczki. Wygląda więc na to, że nowe analizy przyniosły więcej pytań, niż odpowiedzi.
Szkielety dinozaurów i kawałek Marsa na sprzedaż

Szkielety dinozaurów i kawałek Marsa na sprzedaż

Nauka
Mający ok. 70 mln lat szkielet samicy Hipakrozaura i jej syna zaprezentowano na wystawie w Paryżu. Kości dinozaurów odkryli w USA rdzenni Amerykanie, później trafiły one w ręce inwestorów. Szkielety są w 65 i 75 proc. kompletne. Brakujące części zrekonstruowano.  
Złożeni w ofierze. 26 szkieletów sprzed 3000 lat

Złożeni w ofierze. 26 szkieletów sprzed 3000 lat

Ciekawostki
Podczas wykopalisk poprzedzających prace wodociągowe w Oxfordshire, w Anglii, archeolodzy okryli ślady pradawnej osady z epoki żelaza oraz liczne historyczne artefakty: gliniane naczynia i ozdobne przedmioty. Najciekawsze są jednak szczątki ludzkie, jakie odnaleziono na stanowisku. Zostały pochowane w dołach. W Wielkiej Brytanii, w epoce żelaza, ten sposób grzebania zmarłych często był związany ze złożeniem ich w ofierze. Zdaniem badaczy, odkrycie pozwoli lepiej zrozumieć zwyczaje żyjącej w osadzie społeczności. Naukowcy sądzą, że jeden ze szkieletów, pochowany w nietypowej pozycji z rozchylonymi nogami i rękoma na głowie należał prawdopodobnie do kobiety. Dodatkowo jedna z jej stóp została umieszczona przy prawym ramieniu. W pobliżu archeolodzy odkryli także szkielet noworodka, nie ma jednak pewności czy było to dziecko kobiety. Szczątki zostały zabrane do analizy. Archeolodzy chcą zbadać DNA obu szkieletów, by móc to zweryfikować. 
Martin Bormann. Polowanie na

Martin Bormann. Polowanie na "zaginionego" nazistę

Nauka
Był jednym z przywódców III Rzeszy, najbardziej zaufanym człowiekiem Adolfa Hitlera. Ostatnie chwile istnienia nazistowskiego państwa spędził w bunkrze, razem z dyktatorem i spisał jego polityczny testament. Martin Bormann opuścił berliński bunkier Hitlera po jego samobójstwie i słuch po nim zaginął. Choć jeden z towarzyszy Bormanna zeznał, że sekretarz Hitlera nie żyje, tuż po wojnie nie znaleziono jego ciała. Dało to początek licznym plotkom. Obsesja poszukiwania Bormanna ogarnęła również brytyjskie MI5. Agenci z różnych stron świata przez donosili centrali o rzekomych miejscach pobytu prominentnego nazisty. Wg raportów ujawnionych 10 lat temu był widziany w Niemczech w tyrolskim kapeluszu. W Tybecie miał towarzyszyć blademu Hitlerowi. W szwajcarskim Lugano rzekomo podszywał się pod izraelskiego doktora, a w Maroko planował za pomocą map i globusa ponowny podbój świata przez nazistów. Rzekomo był też w Boliwii, Włoszech, Norwegii i Brazylii. Co raz to nowe rewelacje irytowały dowództwo MI5. Gdy kolejny meldunek doniósł, że Bormanna widziano w Szwecji, na meldunku umieszczono dowcipny dopisek: najwyższy czas, by Bormann przyjechał do Szwecji! Bormanna szukało przez wiele lat nie tylko MI5, ale też CIA, rząd RFN i łowca nazistów Szymon Weisenthal. Na próżno. W 1979 roku, podczas prac budowlanych w Zachodnim Berlinie, w okolicach gdzie świadek widział ciało Bormanna odkryto dwa szkielety. Jeden z nich został zidentyfikowany jako należący do Martina Bormanna. Został on uznany za zmarłego, a jego poszukiwania za zakończone. Nie zezwolono jednak na pochówek. Szczątki zachowano do przyszłych badań. W 1998 r., testy DNA potwierdziły jego tożsamość ponad wszelka wątpliwość. Szkielet został skremowany, a prochy wrzucono do Bałtyku. 
Wiking była kobietą. Ostateczne potwierdzenie

Wiking była kobietą. Ostateczne potwierdzenie

Ciekawostki
Po dwóch latach naukowego sporu nareszcie wiadomo, że szkielet znaleziony w grobowcu z X w. na szwedzkiej wyspie Björkö, należy do kobiety-wojowniczki. Grobowiec pochodzi z czasów wikingów. Gdy pochówek został odkryty w 1878 było oczywiste, że należał do kogoś wysoko postawionego. Szczątki zostały pochowane razem z bronią, ubraniami wysokiej jakości i dwoma końmi. Znajdowały się tam również pionki do podobnej do szachów gry, co wskazuje na umiejętności strategiczne. Aż do 2017 r. uważano, że był to grób mężczyzny. Przeprowadzono wtedy badania DNA, z których wynikło, że szkielet należy do kobiety. Teraz wyniki analizy zostały potwierdzone ponad wszelką wątpliwość. Przez cały czas od odkrycia grobowca, mimo charakterystycznych, żeńskich cech szkieletu, wielu naukowców upierało się, że pochowany w nim wojownik musiał być mężczyzną. Autorka przeprowadzonych badań DNA zwraca uwagę, że wiele innych szkieletów z dawnych czasów mogło też zostać błędnie zidentyfikowanych. Wiele sag wikingów opisuje wojowniczki walczące u boku mężczyzn.
Szkielet znaleziony w Egipcie

Szkielet znaleziony w Egipcie

Nauka
Egipscy archeolodzy ogłosili niesamowite odkrycie, które dokonali podczas prac wykopaliskowych nieopodal piramidy Meidum, znajdującej się 96 kilometrów od Kairu. Znaleźli tam szczątki 13-letniej dziewczynki złożonej w grobie w skulonej pozycji. Badacze nie wiedzą, jak zmarła. Szczątki pochodzą prawdopodobnie sprzed 4600 lat. Przy niej znaleziono także dwie czaszki zwierząt, prawdopodobnie byków i trzy ceramiczne naczynia.
Nowy gatunek dinozaura

Nowy gatunek dinozaura

Nauka
Naukowcy odkryli nowy gatunek dinozaura, który żył 140 mln lat temu. Wyposażony był w potężne kolce do walki z wrogami. Szkielet znaleziono w Patagonii. Gatunek nazwano Bajadasaurus pronuspinax. Badacze zauważyli, że jego kręgosłupa wyrastały najbardziej śmiercionośne kolce, jakie kiedykolwiek odkryto. Stwór był roślinożercą i zamieszkiwał Ziemię na początku kredy. Badacze zaskoczyli się jego wyglądem. Ponieważ inni przedstawiciele rodziny Dicraeosauridae nie posiadali tak wielkich kolców na grzbiecie. Jest to najbardziej kompletny szkielet okazu z tej rodziny, jaki kiedykolwiek odkryto.
Dziobak sprzed 250 mln lat. Naprawdę dziwaczne stworzenie

Dziobak sprzed 250 mln lat. Naprawdę dziwaczne stworzenie

Ciekawostki
Dziś dziobak jest jedyny w swoim rodzaju, jednak 250 mln lat temu na Ziemi mieszkało podobne stworzenie. Eretmorhipis carrolldongi, którego skamieniałości właśnie odkryto, było naprawdę dziwnym zwierzęciem. Gad ten mierzył około 70 cm długości i żył w płytkim morzu na terenie dzisiejszych południowych Chin. Miał bardzo małe oczy, dlatego naukowcy sądzą, że mógł polować podobnie jak dzisiejszy dziobak, który ma w dziobie otwór, gdzie znajdują się receptory pozwalające mu wykryć pole elektryczne innych stworzeń. Podobny otwór naukowcy znaleźli w dziobie Eretmorhipis carrolldongi. Zwierzę mogło żywić się krewetkami. Jego szkielet wskazuje, że nie pływał najlepiej. Naukowcy uważają, że w dzisiejszym świecie gad nie miałby szansy przetrwać, jednak na początku Triasu, kiedy żył, nie miał zbyt dużej konkurencji.

"Szkielet jednorożca". Dziwny eksponat w niemieckim muzeum

Nauka
W Muzeum Historii Naturalnej w Magdeburgu można zobaczyć taki oto szkielet jednorożca.   Oczywiście nie jest to mityczne stworzenie, a kości należą do wymarłego nosorożca włochatego. Tego jednak XVII-wieczni niemieccy badacze nie wiedzieli. Szkielet został odkryty właśnie wtedy, i jak widać nie było wcale oczywiste gdzie która kość powinna się zaleźć. Otto von Geuricke, pruski naukowiec, postanowił poukładać je właśnie tak. Germański jednorożec stał się ówczesną sensacją.
Tajemnica prehistorycznego grobu.

Tajemnica prehistorycznego grobu. "Bardzo celny cios w czoło"

Ciekawostki
W Yorkshire w Wielkiej Brytanii odkryto bardzo dziwny grób. Pochodzi z epoki żelaza i wg znawców, szczątki wewnątrz noszą znamiona rytuału zabijania wampirów. Szkielet należał do wojownika. Młody mężczyzna najprawdopodobniej został zabity nawet trzykrotnie. Otrzymał także cios w czoło drewnianym kijem lub podobną bronią. Są inne wytłumaczenia, skąd u mężczyzny takie obrażenia, ale nie można wykluczyć wersji, że do grobu został wtrącony żywcem, a następnie zamordowany. Cios w czoło był bardzo celny. Obok mężczyzny spoczywają szczątki równie młodej kobiety. Nie wiadomo jeszcze jaki jest związek jest między tymi szkieletami, ale istnieje możliwość, że to siostra wojownika.

"Mała Stopa". Skamielina w centrum gorącej debaty

Nauka
20 lat temu w RPA została odkryta skamielina, która jest nienaruszonym szkieletem hominina. Teraz kości zwane "Małą Stopą" znalazły się w centrum gorącej debaty. Według niektórych, są one przykładem zupełnie nowego gatunku wczesnego człowieka. Wg najnowszych badań, szkielet należał do mierzącej 130 cm wzrostu kobiety, która zmarła ok. 3,6 mln lat temu. To o ponad milion lat wcześniej, niż pierwotnie sądzono.
Mroczna historia XIX Londynu. 40 proc. pochowanych ciał to dzieci

Mroczna historia XIX Londynu. 40 proc. pochowanych ciał to dzieci

Ciekawostki
Szkielet zasztyletowanej kobiety, niedożywionego dziecka oraz mężczyzny, który niegdyś był bokserem. To wszystko znalazło się wśród makabrycznych znalezisk pod parkingiem w londyńskim Covent Garden Market. W tym miejscu pochowano około 100 ciał. Dzięki szczątkom odkryto dowody na to, jak koszmarnie żyło się w XIX-wiecznym Londynie. Znalezione kości noszą ślady licznych deformacji fizycznych i wskazują na skrajne niedożywienie. Jedna z kobiet cierpiała na wrodzoną kiłę, ale mimo to prowadziła intensywne życie zawodowe. Analiza szkieletu ujawniła, że kobieta miała złamany nos oraz czaszkę. Świadczy to o tym, że została zamordowana. Szczątki znalezionego mężczyzny wskazują, że miał 180 cm wzrostu, zdeformowany nos i obrażenia na palcach. Badacze przypuszczają, że był bokserem. Było to niezwykle popularne hobby w XIX w. Mężczyzna cierpiał na kiłę i nie miał przednich zębów, prawdopodobnie z powodu ogromnej torbieli. Analiza wszystkich dotychczas znalezionych w tym miejscu szkieletów ujawniła, że około 40 proc. zmarłych to dzieci poniżej 12 roku życia. Jest to dowód na niezwykle dużą śmiertelność niemowląt w tamtych trudnych czasach. Badacze byli zaskoczeni liczbą ciał, które spoczywały pod parkingiem. Tutejszy cmentarz miał zostać bowiem oczyszczony w latach 60.
Szkielet w kaloszach. Niezwykłe odkrycie na budowie

Szkielet w kaloszach. Niezwykłe odkrycie na budowie

Ciekawostki
Podczas prac budowlanych przy tunelu kanalizacyjnym pod Tamizą w Londynie archeolodzy odkryli niezwykły szkielet. Szczątki należą do mężczyzny w wieku około 35 lat, a ich ułożenie wskazuje, że mógł on paść ofiarą morderstwa. Mężczyzna mógł zostać wepchnięty do rzeki. Archeolodzy sądzą, że stało się to około 500 lat temu. W chwili śmierci ofiara nosiła średniowieczną wersję kaloszy. Wysokie buty zachowały się do dziś. Są wykonane ze skóry, mają wzmocnioną podeszwę i ocieplenie. Idealne obuwie dla kogoś żyjącego nad błotnistą rzeką. Mężczyzna prawdopodobnie był rybakiem. Jego zęby noszą ślady ciągłego przytrzymywania nimi liny.
poprzednie1 2 3 następne