Wyniki wyszukiwania dla:

sprzedaż

Liczba wyników: 251

Nowy podatek w Polsce. Sonik: płyniemy na górę lodową

Nowy podatek w Polsce. Sonik: płyniemy na górę lodową

Polska
- Wraca dyskusja o podatku handlowym i znów wszyscy się zastanawiają, kto zyska, a kto straci, kto bardziej, a kto mniej. A ja mówię: przed nami lodowa góra - powiedział w programie "Money. To się liczy" przedsiębiorca i kierowca rajdowy Rafał Sonik. – Bo mamy już zakaz handlu a chcemy dołożyć podatek. W całej strukturze tradycyjnego handlu tkwi najwięcej opłat i podatków, a i tak na koniec jest to mimo wszystko korzystne dla klienta. Marża w hipermarkecie jest niska, cena dla klienta także, a do tego właściciel odprowadza ogromne podatki. Podatek handlowy sprawi, że sprzedaż jeszcze bardziej przeniesie się do sieci. Jak firma z Chin handluje w sieci, to nie odprowadza podatków w Polsce, nie korzysta na tym państwo, samorząd – tylko ta firma. W dodatku w sieci następuje ciągła konsolidacja. Duzi przejmują mniejszych, a ci duzi nigdy nie będą z Polski. Pozbywamy się ogromnego źródła dochodu - mówi.
Sprzedaż startupu spółce skarbu państwa?

Sprzedaż startupu spółce skarbu państwa? "Byliśmy pierwsi"

Polska
- Duże firmy inwestują w startupy, bo to ich okno na świat nowych technologii. - powiedział w programie "Biznes Mówi" Bartłomiej Gola z SpeedUp Venture Capital Group, który razem z państwowym Polskim Funduszem Rozwoju, Narodowym Centrum Badań i Rozwoju oraz Polską Grupą Energetyczną stworzyli fundusz SpeedUp Energy Innovation i inwestują w polskie startupy z sektora energetycznego.
Borys Szyc i Justyna Nagłowska buszują po pchlim targu

Borys Szyc i Justyna Nagłowska buszują po pchlim targu

Gwiazdy
Borys Szyc przez lata uchodził za "niegrzecznego chłopca" polskich salonów, który słynął z zamiłowania do używek i imprezowania do bladego świtu. Między innymi przez to jego kolejne relacje z kobietami rozpadały się, a rozstania raczej nie należały do najbardziej pokojowych. Szyc zaczął romansować z Justyną Jeger-Nagłowską w 2014 roku, pod koniec 2018 aktor oświadczył się ukochanej, która zaczęła coraz lepiej czuć się na ściankach. 38-latka z wykształcenia jest dziennikarką oraz reżyserką, jednak zanim związała się z aktorem, show biznes praktycznie o niej nie słyszał. Kilka dni temu parę spotkano na pchlim targu. Nieco znudzony Szyc u boku narzeczonej przeglądał wystawione na sprzedaż przedmioty. 
Twórcy startupów nie odkładają na emeryturę

Twórcy startupów nie odkładają na emeryturę

Polska
- Przeprowadziłem setki rozmów mentoringowych z młodymi przedsiębiorcami, którzy zakładają startupy, i nigdy nie pojawił się temat odkładania na emeryturę -  powiedziałw programie "Biznes Mówi" Greg Albrecht, z Albrecht & Partners. - Ich marzeniem jest rozwój firmy, a potem jej sprzedaż i życie z zarobionych pieniędzy. - dodał mentor młodych przedsiębiorców. 
Szkielety dinozaurów i kawałek Marsa na sprzedaż

Szkielety dinozaurów i kawałek Marsa na sprzedaż

Nauka
Mający ok. 70 mln lat szkielet samicy Hipakrozaura i jej syna zaprezentowano na wystawie w Paryżu. Kości dinozaurów odkryli w USA rdzenni Amerykanie, później trafiły one w ręce inwestorów. Szkielety są w 65 i 75 proc. kompletne. Brakujące części zrekonstruowano.  
Rośnie sprzedaż rowerów elektrycznych i gravelowych

Rośnie sprzedaż rowerów elektrycznych i gravelowych

Technologia
Co roku w Polsce sprzedaje się ponad milion rowerów. Wartość rynku szacowana jest na ponad miliard złotych. W sprzedaży dominują rowery miejskie. Coraz częściej sięgamy po te z napędem elektrycznym, jednak ze względu na stosunkowo wysoką cenę, mają one jeszcze niewielki udział w rynku. Wśród tradycyjnych szybko rośnie natomiast sprzedaż rowerów szosowych z tarczowymi hamulcami i rowerów gravelowych, do jazdy po wymagającym podłożu. 
Pomysł na biznes: Fotele gamingowe

Pomysł na biznes: Fotele gamingowe

Finanse
Fotele gamingowe dedykowane zawodowym graczom i pracownikom biurowym - topomysł na biznes Pawła Nowaka, twórcy zielonogórskiej firmy Domator24, właściciela marki Diablo Chairs. Ta polska firma jest dziś liderem w sprzedaży foteli gamingowych w wielu krajach w Europie. W latach 2014-2017 ich obroty wzrosły o ponad 2,2 tys. proc. Tym samym rodzinny biznes z Zielonej Góry znalazł się w rankingu najszybciej rozwijających się firm w Europie według brytyjskiego "Financial Times". Fotele Diablo Chairs są projektowane w Polsce. Produkcja odbywa się za granicą w fabrykach kontraktowych. Fotele są skierowane do osób spędzających długie godziny przed komputerem. Klienci mają do wyboru trzy rozmiary i dwie wersje - sportową dla graczy i bardziej elegancką do biur. Ceny? Od 600 zł do 2000 zł. Początkowy koszt inwestycji wyniósł ok. 500 tys. zł. Sprzedaż foteli gamingowych ruszyła w 2015 roku. W ciągu trzech lat firma sprzedała ponad 100 tys. produktów. Fotele projektowane przez Polaków kupują klienci z całej Europy, a także ze Stanów Zjednoczonych czy Argentyny. W Polsce, we Włoszech, Francji i Hiszpanii zielonogórskie przedsiębiorstwo jest numerem jeden w swojej kategorii. Plany na przyszłość? - W ciągu trzech lat chcemy zostać liderem w sprzedaży foteli gamingowych w Europie - podkreśla właściciel. Kolejnym krokiem ma być podbicie rynku amerykańskiego. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Polacy coraz chętniej sięgają po wina z wyższej półki

Polacy coraz chętniej sięgają po wina z wyższej półki

Kuchnia
Import wina do Polski systematycznie rośnie. W ciągu zaledwie kilku lat jego wartość niemal się podwoiła. Wśród dostawców wina dominują Włochy – w 2018 roku wyeksportowali do Polski wina za blisko 65 mln euro. Większość stanowią gatunki czerwone, a co trzecia butelka to wino musujące, zwłaszcza prosecco. Polacy coraz chętniej sięgają po te z wyższej półki. O ile sprzedaż segmentu ekonomicznego stoi w miejscu, o tyle wina premium notują nawet 20-proc. wzrost sprzedaży.
Wydekoltowana Lara Gessler urządza przedwiosenne wietrzenie szafy (WIDEO)

Wydekoltowana Lara Gessler urządza przedwiosenne wietrzenie szafy (WIDEO)

Gwiazdy
Na początku ubiegłego miesiąca do sieci trafiła informacja o biżuteryjnej wyprzedaży Lary Gessler. Media od razu zaczęły rozpisywać się, że celebrytka próbuje pozbyć się w ten sposób pamiątek po mężu, z którym rozstała się w atmosferze skandalu kilka tygodni wcześniej. Teraz wygląda na to, że córka najsłynniejszej polskiej restauratorki postanowiła pójść na całość z wietrzeniem szafy i wystawić na sprzedaż niechciane ubrania. Lara została ostatnio przyłapana przez paparazzi w jednej z popularnych warszawskich hal targowych, gdzie zaaferowana targowała się z potencjalnymi klientkami.
Cezaremu P. grozi osiem lat więzienia i milionowa grzywna

Cezaremu P. grozi osiem lat więzienia i milionowa grzywna

Gwiazdy
 Na nic zdały się zapewnienia, że Cezary P. dostarczał celebrytom obiady domowej roboty i płyty Madonny. Mężczyzna jest oskarżony o sprzedaż kokainy o wartości ponad miliona złotych. W czwartek w Sądzie Rejonowym Warszawa Praga-Północ odbyła się rozprawa w sprawie dilera gwiazd. Oskarżyciel żądał ośmiu lat pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 32,5 tysiąca oraz 40 tysięcy nawiązki na cele zapobiegania i zwalczania narkomanii. Diler ma zapłacić również "przepadek mienia oskarżonego" o wartości miliona złotych. Posłuchajcie mowy końcowej oskarżyciela.
PiS chce ograniczyć marki własne

PiS chce ograniczyć marki własne

Finanse
- To kontrowersyjna sprawa. Nie leży w zakresie moich obowiązków, więc wolałbym się na ten temat nie wypowiadać – powiedział wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak na pytanie, czy  marki własne dyskontów i marketów to nowy wróg polskich rolników. Pytanie, które padło w programie "Money. To się Liczy" jest nawiązaniem do wypowiedzi Mateusza Morawieckiego, który zapowiedział, że chce utrudnić marketom sprzedaż marek własnych. Wierzy, że dzięki temu rolnicy będą mieć większą pozycję negocjacyjną w rozmowach z sieciami handlowymi. W całej Polsce rynek marek własnych według danych agencji PMR w 2018 roku był wart w sumie 49,8 mld zł i w ostatnim czasie nadal rośnie. Dla porównania - rok wcześniej było to 47 mld zł, a w 2016 - ledwie 44 mld zł. To oznacza, że przez 2 lata wzrósł o ponad 13 proc.
Pomysł na biznes: Słuchawki personalizowane

Pomysł na biznes: Słuchawki personalizowane

Finanse
Pracownia słuchawek spersonalizowanych - to pomysł na biznes Piotra Granickiego, twórcy Custom Art. Jego firma oferuje słuchawki premium, tworzone na zamówienie. - Dzięki personalizacji i wykorzystaniu opatentowanejtechnologii głośników, jesteśmy w stanie zaoferować jedyny taki produkt na świecie - podkreśla właściciel. Biznes założył 7 lat temu. Zaczynał z kapitałem 3 tys. zł. Dziś zarządza firmą, która sprzedaje na 64 rynkach i należy do światowej czołówki producentów. W Custom Art klient sam decyduje o kolorze, materiale czy grafice na słuchawkach. Wszystko powstaje w oparciu o generator online na stronie firmy. Do stworzenia customowych słuchawek potrzebny jest odlew wnętrza ucha wykonany na miejscu lub dosłany pocztą. Produkcja jest bardzo złożona i wieloetapowa, z wykorzystaniem pracy rąk lub druku 3D. Oferta jest skierowana zarówno do klientów indywidualnych, jak i zawodowych muzyków. Cena gotowego produktu? Od 1,4 tys. do 4,4 tys. zł za komplet. Skąd pomysł na taki biznes? - Z pasji. Byłem recenzentem sprzętu audio. W pewnym momencie moja wiedza dotycząca konstruowania słuchawek była na tyle wystarczająca, że postanowiłem spróbować swoich sił w tej dziedzinie - wspomina Piotr Granicki. Dziś jego firma realizuje ok. 120 zamówień miesięcznie. Największe rynki sprzedaży to Ameryka Północna i Azja. Sprzedaż w Polsce wynosi 10 proc. Z customowych słuchawek polskiej manufaktury korzysta wielu artystów, m.in. Behemoth, Gojira, MØ, Ray Wilson, Sarsa. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Autonomiczny myśliwiec bojowy od Boeinga

Autonomiczny myśliwiec bojowy od Boeinga

Technologia
Ma ponad 11 metrów długości  i zasięg do nawet 3,7 tys. km/h. Boeing zaprezentował w Australii prototyp bezzałogowego myśliwca, który będzie latał obok innego, pilotowanego odrzutowca. To pierwszy tak duży projekt bezzałogowych statków powietrznych realizowany przez Amerykanów poza USA. Myśliwiec "Loyal Wingman” będzie mógł prowadzić obserwacje, misje wywiadowcze i rozpoznawcze. Dzięki sztucznej inteligencji maszyna będzie wsparciem dla pilotów, latając bezpiecznie wzdłuż ich myśliwców. Bezzałogowiec będzie można wyposażyć w bomby i pociski. Pierwszy lot myśliwca jest planowany w 2020 roku. Sprzedaż maszyny obejmie nie tylko armię USA, ale i klientów prywatnych z całego świata.
Nino o biznesie: Wątpili, gdy rzucała dobrą pracę. Sześć  lat później rządzi siecią

Nino o biznesie: Wątpili, gdy rzucała dobrą pracę. Sześć lat później rządzi siecią

Polska
Barbarze Sołtysińskiej nie wystarczył sukces agencji Life Tube, w której udziały miała sprzedaż za 10 milionów złotych niespełna trzy lata od jej stworzenia. Dziś jej kolejny biznes - aplikacja i platforma do kontaktu influencerów z markami Indahash, ma biura w 10 krajach, a kampanie prowadzi w ponad 80.
Twórca klocków Cobi: 32 lata działalności, 14 przed sądem z LEGO

Twórca klocków Cobi: 32 lata działalności, 14 przed sądem z LEGO

Polska
- Na 32 lata naszej działalności 14 spędziłem na procesach z Duńczykami w różnych krajach. Jesteśmy zupełnie różni niż LEGO - zapewnia twórca i prezes największej polskiej firmy produkującej klocki. Cobi od trzech lat podbija amerykański rynek zabawek i co roku podwaja sprzedaż za oceanem. Zupełnie odwrotnie niż w Polsce, gdzie producent przez zakaz handlu w niedzielę po raz pierwszy sprzedał mniej klocków, niż rok wcześniej.
Pomysł na biznes: Smart stetoskop

Pomysł na biznes: Smart stetoskop

Finanse
Pierwszy na świecie inteligentny stetoskop - to pomysł na biznes Wojciecha Radomskiego, prezesa i współtwórcy StethoMe. Poznański startup stworzył elektroniczny domowy stetoskop do osłuchiwania dzieci i dorosłych, który współpracuje ze smartfonem. Polacy zapowiadają tym rewolucję na rynku telemedycyny. W projekt inwestują międzynarodowe fundusze, w tym VC Manta Ray, należący do Sebastiana Kulczyka. Firma planuje ekspansje w krajach Unii Europejskiej, a w przyszłości w Stanach Zjednoczonych. Wbudowany w stetoskopie inteligentny system analizy pracy płuc lub serca ocenia, czy powinniśmy udać się do specjalisty. Taka informacja wyświetli się na naszym smartfonie. Ma to w przyszłości skrócić kolejki do lekarzy. - Naszym marzeniem jest, aby StethoMe znalazło się w każdym domu, tak jak dzisiaj w każdym domu znajdziemy termometr - podkreśla Wojciech Radomski. Produkt nie jest jeszcze dostępny na rynku. Firma rozpoczęła etap testów. Sprzedaż ruszy w 2020 roku. Smart stetoskop będzie dystrybuowany za pośrednictwem placówek medycznych i ubezpieczycieli w ramach wykupionych pakietów. Obecnie biznes tworzy 5 wspólników, którzy zatrudniają 20 osób. Startup powstał w 2015 roku. W pierwszej rundzie finansowania spółka otrzymała 1,5 mln zł na rozwój projektu. - Do tej pory łącznie udało nam się pozyskać ponad 3,5 mln euro. Większą część stanowiły dotacje z Unii Europejskiej - wylicza Radomski. Reszta środków pochodziła od kilku inwestorów - m.in. SpeedUp Group, TDJ Pitango, Programa. Polski smart stetoskop, oprócz naszego rynku, ma być sprzedawany m.in. w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii, a także w krajach skandynawskich. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Pomysł na biznes: Meble ze sklejki

Pomysł na biznes: Meble ze sklejki

Finanse
Ręcznie produkowane i personalizowane meble ze sklejki - to pomysł na biznes Joanny i Michała Rypińskich, twórców marki Wood Republic. - Chcemy odczarować stereotyp, że sklejka to materiał gorszej jakości - podkreślają właściciele. Ich firma projektuje i tworzy meble inspirowane duńskim designem i polskim modernizmem lat 60. i 70. Po produkty poznańskiej manufaktury zgłaszali się już klienci z Hongkongu czy Stanów Zjednoczonych. Wood Republic oferuje m.in. biurka, komody rtv, regały, stoliki, łóżka, szafy. Ceny? Najtańszy stolik kosztuje tu 650 zł, najdroższa szafa lub łóżko piętrowe 6 tys. zł. Projekty spersonalizowane są wyceniane indywidualnie. Obecnie w firmie pracuje 9 osób. Skąd pomysł na taki biznes? - Naszą pierwszą marką była klubokawiarnia artystyczna w Poznaniu. W ciągu miesiąca musieliśmy sami zaaranżować i wyposażyć lokal - wspominają właściciele. - Stworzyliśmy bar wykonany w całości ze sklejki. Ten materiał tak nam się spodobał, że później zajęliśmy się projektowaniem mebli - dodają. Firma powstała w 2014 roku. Początkowy koszt inwestycji wyniósł ok. 40 tys. zł. To wartość zakupu pierwszego sprzętu, opracowania autorskiej technologii i marketingu. - Od dwóch lat wartościowo sprzedajemy o 200 proc. więcej r/r. - wylicza Joanna Rypińska. Obecna sprzedaż to ok. 40 zamówień miesięcznie. W Europie polskie meble były już wysyłane m.in. do Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Hiszpanii i Niemiec.  Zobacz nowy odcinek programu "Pomysłu na biznes".
Pomysł na biznes: Personalizacja obuwia

Pomysł na biznes: Personalizacja obuwia

Finanse
Usługi personalizacji, czyszczenia i renowacji obuwia - to pomysł na biznes Mateusza Szymczaka, twórcy firmy "Pimp my shoes". Jak przekonuje właściciel, możemy tu dowolnie "odpicować" swoje buty i odzież. - Malowanie, zdobienie, haft, czyszczenie, ozonowanie - jesteśmy w stanie zrealizować praktycznie każde życzenie klienta - tłumaczy Szymczak. Wszystko zaczęło się od hobbystycznej działalności garażowej, która przerodziła się we własny biznes. Dziś po usługę personalizacji butów do Poznania zgłaszają się klienci nie tylko z Polski, ale i USA, Wielkiej Brytanii, Holandii czy Niemiec. W "Pimp my shoes" możemy całkowicie zmienić wygląd swoich nowych butów, jak również przerobić te stare, zniszczone, dając im drugie życie. Ceny? Czyszczenie kosztuje 50-60 zł, renowacja 80-200 zł, a personalizacja ok. 150 zł. Realizacja bardziej skomplikowanych zamówień trwa ok. 4 dni. Skąd pomysł na taki biznes? - Zacząłem od rutynowego czyszczenia swoich butów, później przyjmowałem zamówienia od znajomych. Na początku to była działalność garażowa - wspomina Mateusz Szymczak. Pomogły mi portale społecznościowe, w których dzieliłem się efektami swojej pracy. To przerodziło się we własny biznes - dodaje. Firma powstała w 2017 roku. Koszt inwestycji wyniósł ok. 100 tys. zł. To równowartość zakupu hafciarki, pozostałych maszyn i wyposażenia lokalu. - Od początku działalności, w ciągu 3 lat sprzedaż wzrosła o jakieś 900 proc. - podsumowuje właściciel. Dziś jego firma realizuje średnio 100 zamówień miesięcznie, a ich liczba stale rośnie. Wśród nabywców są już nie tylko klienci z Europy, ale i zza oceanu. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Pomysł na biznes: Manufaktura noży

Pomysł na biznes: Manufaktura noży

Finanse
Ręcznie robione noże kuchenne wykonywane na zamówienie - to pomysł na biznes Piotra Jędrasa, właściciela manufaktury noży Kłosy. Jego firma oferuje wysokiej jakości spersonalizowane noże, powstające w krótkich seriach. Czas produkcji jednej sztuki to nawet 4 miesiące. Po polskie rzemiosło w kolejne ustawiają się szefowie kuchni, klienci indywidualni, ale także hotele i restauracje. Zamówienia realizowano już do Malezji, Australii, Kanady czy USA. Noże powstają w pracowni w Warszawie, dzięki rzemieślniczej pracy i wykorzystaniu wysokiej jakości stali narzędziowej i egzotycznego drewna. Ceny? Od 500 do 1,5 tys. zł za sztukę. Realizacja niestandardowego zamówienia to koszt ok. 3 tys. zł. Firma powstała w 2015 roku. Skąd pomysł na taki biznes? - Zaczęło się od hobby jeszcze w gimnazjum i liceum. Tworzyłem pojedyncze przedmioty i sprzedawałem je. To się zaczęło rozrastać w niekontrolowany sposób i tak powstała manufaktura noży - wspomina Piotr Jędras.  Koszt inwestycji wyniósł ok. 10 tys. zł. To głównie wartość zakupionego na początek działalności sprzętu. W pierwszym roku firma sprzedała 50 noży. W ubiegłym roku sprzedaż przekroczyła już 200 sztuk. Plany na przyszłość? - Rozbudowa zespołu i projektu warsztatów nożowniczych - samodzielnego tworzenia noży, nauki właściwego ostrzenia i krojenia - wylicza właściciel. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Sprawdzili DNA przemycanego towaru. Totalne zaskoczenie

Sprawdzili DNA przemycanego towaru. Totalne zaskoczenie

Ciekawostki
Badania DNA, pobranego z wyrobów z kości słoniowej w Kambodży, wykazały niespodziewany wynik. Eksperci odkryli, że jeden z wyrobów powstał nie z kości słoniowej, a z kości wymarłego dawno temu mamuta. Skąd kość mamuta wśród nielegalnie sprzedawanej kości słoniowej? Kambodża to ważny punkt na szlaku przemytniczym kości słoniowej. Kość słoniową najczęściej kupują Chińczycy. Cena za kilogram to ponad 2000 dolarów. Badania DNA przemycanej kości pomagają zidentyfikować miejsca, w których grasują kłusownicy. Kość mamuta pochodzi najprawdopodobniej z rosyjskiej tundry i w przeciwieństwie do słoniowej handel nią nie jest nielegalny, bo mamut nie jest gatunkiem zagrożonym, a wymarłym. W wiecznej zmarzlinie Jakucji może się jej znajdować nawet 500 tys. ton. W 2017 r. z Rosji wyeksportowano 72 tony. Choć może się wydawać, że sprzedaż mamuciej kości jest nieszkodliwa, handlarze często próbują sprzedać nielegalną kość słoniową, jako legalną kość mamuta. Po obróbce nie sposób ich odróżnić bez skomplikowanych badań. Być może mamut zostanie pierwszym gatunkiem wymarłym, który zostanie objęty ochroną, przez co handel wyrobami z kości mamuta przestanie być legalny. Pomoże to ratować żyjące słonie, których codziennie 100 jest zabijanych dla ich kości.
Pomysł na biznes: Prezenty w formie przeżyć

Pomysł na biznes: Prezenty w formie przeżyć

Finanse
Upominki w formie przeżyć - to pomysł na biznes Jakuba Matuszewskiego, współwłaściciela marki Wyjątkowy Prezent. Jego firma oferuje ponad 2,5 tys. voucherów, które mają dostarczać niezwykłych wrażeń. Spacer po ścianie wieżowca, kolacja w ciemności czy lot w symulatorze myśliwca - to tylko część niematerialnych pomysłów na prezent. Biznes powstał 11 lat temu. Zaczęło się od narysowanego ręcznie vouchera. Dziś firma działa na kilku rynkach, m.in. w Finlandii, Estonii, na Litwie i Łotwie. Wyjątkowy Prezent współpracuje z 600 partnerami, którzy na terenie Polski oferują różnego rodzaju usługi - np. jazdę Lamborghini ulicami miasta, skok na bungee czy zabawę w parku trampolin. Na skorzystanie z prezentu obdarowany ma 12 miesięcy. Najtańsze upominki kosztują 15 zł, najdroższe nawet 4999 zł. Współwłaścicielami firmy są 3 osoby (Litwin, Anglik i Polak). W polskim biurze nad prezentami w formie przeżyć pracuje ponad 40 osób. Skąd pomysł na taki biznes? - Wszystko zaczęło się od wspólnika, który 11 lat temu chciał podarować przyjacielowi coś niesamowitego i odręcznie narysował mu bon na przejażdżkę quadem - wspomina Jakub Matuszewski. - Sprawdziliśmy czy taki koncept gdzieś funkcjonuje. Okazało się, że w Wielkiej Brytanii. W Polsce to była absolutna nowość - dodaje. Początkowo właściciele zainwestowali ok. milion złotych, skupiając się na stworzeniu systemu do zarządzania i realizacji bonów prezentowych. Z czasem pojawiły się pierwsze sklepy stacjonarne. Dziś jest ich 50, a koszt budowy jednego to 50-200 tys. zł. Od kilku lat sprzedaż w firmie rośniedwucyfrowo. - Obecny wzrost to 16 proc. rdr. Do dnia dzisiejszego vouchery kupiło ponad 600 tys. osób - wylicza Matuszewski. W samym 2018 r. sprzedaż przekroczyła 150 tys. voucherów. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
poprzednie1 2 3 4 5 ... 12następne