Wyniki wyszukiwania dla:

handel

Liczba wyników: 263

Pomysł na biznes: Edukacyjna sala zabaw z klockami

Pomysł na biznes: Edukacyjna sala zabaw z klockami

Finanse
Miejsce łączące zabawę z nauką - to pomysł na biznes Dominika Berlińskiego, właściciela klocków Mammutico i sali zabaw BlocoLoco. - Nasze piankowe klocki to produkt unikatowy na poziomie europejskim. Są duże, lekkie i trwałe - wylicza Berliński. Jego produktem zainteresowali się m.in. inwestorzy z Dubaju. Właściciel chce teraz rozwijać sieć sal edukacyjnych. - Zwykłych miejsc do zabawy w Polsce powstaje coraz więcej. Takich sal nie ma - dodaje. Pierwsza sala zabaw z polskimi klockami powstała w pruszkowskim Centrum Kultury i Sportu. Dzieci mogą się tu bawić, jednocześnie ucząc języka angielskiego. Miejsce można wynająć na urodziny i inne imprezy. Same piankowe puzzle powstają w Polsce. Firma oferuje ich wynajem (1,5 tys. zł za dobę) lub sprzedaż (ok. 15 tys. zł za zestaw dla 20 osób). Oferta skierowana jest do klientów instytucjonalnych, biznesowych i placówek oświatowych. Sprzedaż pod marką Mammutico ruszyła trzy lata temu. W 2017 roku powstał pomysł wykorzystania klocków przez stworzenie dedykowanych im sal zabaw. Pierwsza sala kosztowała ok. 60 tys. zł. Teraz firma poszukuje inwestorów do otwierania podobnych miejsc w systemie franczyzowym. Polskie klocki cieszą się coraz większym zainteresowaniem. W tym roku sprzedano kilkadziesiąt zestawów. To wzrost o ponad 100 proc. r/r. Poza granice produkt trafił do Estonii. Obecnie prowadzone są rozmowy klientami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Wielkiej Brytanii i Czech. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Czacz – niezwykły targ staroci

Czacz – niezwykły targ staroci

Finanse
Czacz to miejsce, gdzie można kupić wszystko, lub prawie wszystko. Do tej niewielkiej miejscowości w wielkopolskiem przyjeżdżają ludzie z całej Polski po to, by „złapać okazję”. To targowisko staroci odwiedził nasz reporter by sprawdzić, na czym zarabiają handlarze i czego szukają klienci.
Zakaz handlu dobija najmniejsze sklepy. Wygrywają giganci

Zakaz handlu dobija najmniejsze sklepy. Wygrywają giganci

Finanse
Na zakazie handlu tracą najbardziej najmniejsze, osiedlowe sklepy. Badania pokazują, że na zmianach, które wprowadził rząd PiS najwięcej zyskali najsilniejsi: duże, zagraniczne sieci handlowe. Potwierdził to w programie "Money. To się liczy" Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu: mali przegrywają już na etapie reklamy.
Pomysł na biznes: Pracownia chleba

Pomysł na biznes: Pracownia chleba

Finanse
Pracownia chleba z prawdziwymi, rzemieślniczymi wypiekami na zakwasie, w całości produkowanymi na miejscu. To pomysł na biznes Matyldy Kustry i Marty Baczyńskiej-Kaczmarek, właścicielek firmy "Bread Morning" z warszawskich Kabat. - Nasza mała piekarnia jest alternatywą dla pieczywa odmrażanego i masowego - podkreślają wspólniczki, które postanowiły rzucić wyzwanie okolicznym dyskontom. W ofercie "Bread Morning" znajdziemy tradycyjne wyroby, takie jak chleby żytnie, pszenne, orkiszowe, z płaskurki czy samopszy. Największym zainteresowaniem cieszą się jednak te z nietypowymi dodatkami - wędzonym serem i jalapeno, boczkiem, orzechami włoskimi czy żurawiną. Ceny? Od złotówki za bułkę po 14 zł za najdroższy chleb. Skąd pomysł na taki biznes? - Z potrzeby. Byłam na wakacjach we Francji, po powrocie brakowało mi w Polsce równie smacznego pieczywa. Pierwsze próby z bagietkami podejmowałam w domu - wspomina Matylda Kustra. - Z wykształcenia jestem tłumaczką języka litewskiego. Zrezygnowałam z tego na rzecz chlebów. Podobnie było z moją wspólniczką i znajomą z kooperatywy Martą, która porzuciła pracę w korporacji - dodaje. Właścicielki zainwestowały w swój biznes ok. 100 tys. zł. To wartość adaptacji lokalu, zakupu pieca i pozostałego sprzętu. Jak podkreślają wspólniczki, "sklepów z chlebem" jest mnóstwo, a tego typu miejsc - zaledwie trzy w całej Warszawie. Pomysł chwycił, a firma w pierwszym miesiącu działalności sprzedała kilka tysięcy sztuk pieczywa. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Pomysł na biznes: Ceramiczne kuwety dla kotów

Pomysł na biznes: Ceramiczne kuwety dla kotów

Finanse
Jedyne na świecie ceramiczne kuwety dla kotów - to pomysł na biznes Mariusza Jaraczewskiego, właściciela wrocławskiej firmy 50Cats. - Tworzymy innowacyjny produkt premium, dzięki któremu niebawem będziemy liderem światowego rynku zoologicznego - podkreśla z uśmiechem właściciel. Nietypowy pomysł Polaka już robi furorę za granicą. Wśród klientów znalazł się szejk z Bahrajnu. Dla swojej kotki zażyczył kuwetę zdobioną rubinami i 18-karatowym złotem. Oferta 50Cats to 5 kolekcji kuwet. Wszystkie są ręcznie malowane i bogato zdobione. Ceny? Od 100 euro (ok. 438 zł). Jaraczewski wcześniej pracował w sektorze bankowym. We własną firmę zainwestował ok. 120-150 tys. zł. Jak mówi, największym wyzwaniem w tym biznesie jest wzbudzenie w klientach potrzeby posiadania produktu, którego wcześniej w ogóle nie było. Firma wystartowała w maju. Pierwsza seria ceramicznych kuwet liczyła 32 sztuki i szybko znalazła nabywców m.in. w Niemczech, Austrii czy Holandii. - Kiedy zadzwonił do mnie Ahmad ibn Nasih, asystent szejka Hamida ibn Salaha z Bahrajnu, myślałem, że to dowcip znajomych. Okazało się, że szejk obejrzał naszą ofertę i jest zachwycony - opowiada Jaraczewski. - Stworzyliśmy dla jego kotki unikatowe projekty kuwet. Zdecydował się na malowanie tlenkiem kobaltu, zdobienia arabskie, mandale na brzegach, złoto i rubiny z Birmy. To niesamowita przygoda - dodaje właściciel firmy. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Nieświeży interes

Nieświeży interes

Zdrowie
Ryba ze sztucznym okiem - wygląda i brzmi śmiesznie. Tymczasem według BBC News, tak wyglądały produkty jednego ze sklepów rybnych w Kuwejcie. Na nagraniu widać plastikową soczewkę, a pod nią stare, zjełczałe oko W ten sposób sklep rybny odświeżał i sprzedawał stare produkty. Lokalne media podały, że kuwejcki departament handlu podjął decyzję o zamknięciu tego nieświeżego biznesu.
Przydrożny handel bez sprzedawcy. Za granicą to działa, sprawdziliśmy jak jest w Polsce

Przydrożny handel bez sprzedawcy. Za granicą to działa, sprawdziliśmy jak jest w Polsce

Finanse
Stragan z owocami i warzywami, waga oraz cennik. Handel bez sprzedawcy mógłby być ratunkiem dla rolników i sadowników, którym ciężko znaleźć pracowników. - W niektórych krajach np. w Stanach Zjednoczonych jest popularny taki model, że samemu można zbierać truskawki. Stoją nawet opakowania, stoi skarbonka, gdzie rzetelnie wrzuca się opłatę za te truskawki. W Polsce ta metoda nie zyskała na popularności - mówił w jednym z wakacyjnych odcinków "Money. To się liczy" Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. Postanowiliśmy sprawdzić to jednak na własnej skórze. Efekty możecie zobaczyć w materiale Klaudiusza Michalca.
Ekspert: pensje będą rosnąć. Zyskąją pracownicy handlu i produkcji

Ekspert: pensje będą rosnąć. Zyskąją pracownicy handlu i produkcji

Polska
- Polacy, którzy pracują na tych podstawowych stanowiskach, wszyscy którzy pracują w produkcji, handlu, czują się absolutnie pewni, praktycznie 90 proc. z nich mówi, że nie boi się utraty pracy. Pracodawcy dalej szukają pracowników, te potrzeby rekrutacyjne są bardzo duże i coraz trudniej je zaspokoić. Wciąż pracodawcy myślą o kolejnych podwyżkach, których będą pracownicy od nich oczekiwali. Pytanie jak długo te bardzo duże wzrosty płac firmy będą absorbować w swojej marży, nie podnosząc cen - mówił w programie "Money. To się liczy" Maciej Witucki, prezes Work Service S.A.
Zmiany w zakazie handlu. Wiceminister tłumaczy, jakie

Zmiany w zakazie handlu. Wiceminister tłumaczy, jakie

Polska
- Jest zapowiedź poselskiego projektu nowelizacji ustawy o zakazie handlu - mówił w programie "Money. To się liczy" Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. - Rozwiązana ma być kwestia związana z wykorzystywaniem statusu "placówki pocztowej" po to, by móc handlować w niedzielę i handlu na dworcach. Dodatkowo mają się pojawić przepisy pozwalające członkom rodziny pomagać właścicielowi za ladą w małych rodzinnych sklepikach. Myślę, że te rozwiązania wejdą w życie od 2019 roku - tłumaczył wiceminister.
Ekspert: e-handel w Polsce ciągle raczkuje

Ekspert: e-handel w Polsce ciągle raczkuje

Polska
- Jeżeli porównamy Polskę do krajów Zachodu, to częstotliwość zakupów online, czy wielkość koszyków, udział osób robiących zakupy w ogóle populacji, jesteśmy jeszcze daleko za krajami Zachodu. Ludzie coraz częściej robią zakupy w internecie, rozumieją benefity z tym związane. Na rynku będzie miejsce dla wszystkich, ale skala e-handlu będzie gwałtownie rosła - mówił w programie "Money. To się liczy" Grzegorz Czapski, dyrektor ds. rozwoju Allegro.
 Balcerowicz: wprowadzenie zakazu handlu w niedziele to efekt działania

Balcerowicz: wprowadzenie zakazu handlu w niedziele to efekt działania "nieświętej trójcy"

Polska
Leszek Balcerowicz ocenia, że zakaz handlu w niedziele jest ograniczeniem wolności. - Dobrze, żeby coraz więcej osób uświadamiało sobie, że nie ma żadnych podstaw, żeby odbierać ludziom pewien kawałek wolności. Część ludzi z racji zawodowej robi zakupy w niedzielę, niektórzy lubili to. Te ustawa - ograniczająca wolność - to rezultat nieświętej trójcy: PiS, Solidarność pisowska i hierarchia kościelna. I to nie jest Święta Trójca - mówił w programie "Money. To się liczy" Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów, obecnie Forum Obywatelskiego Rozwoju. Dodał, że Viktor Orban (jak ocenił: "guru dla Kaczyńskiego i PiS") również ograniczył handel w niedziele na Węgrzech, ale potem się z tego wycofał. - Pytanie, czy do takiej elastyczność jest zdolna elita PiS - dodał.
Sprzedaż limitów na śmieci. Nie tylko wysokie opłaty mogą skłonić do recyklingu

Sprzedaż limitów na śmieci. Nie tylko wysokie opłaty mogą skłonić do recyklingu

Polska
- Same kary i podnoszenie opłat nic nie da. Wielka Bryt wprowadziła w składowaniu odpadów komunalnych handel odpadami. Jeśli ktoś odpowiednio segreguje i utylizuje odpady i ma pozwolenie na pewną wielkość i on nie wykorzystuje tej wielkości, to może ją sprzedać sąsiedniej gminie. Może to jest jakaś droga - mówił w programie "Money. To się liczy" Ryszard Pazdan z Business Centre Club.
Wojna handlowa Chin z USA

Wojna handlowa Chin z USA

Technologia
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że zagrożenie totalnej wojny handlowej między USA i Chinami rozejdzie się po kościach. Prezydent Donald Trump zdołał przecież na przekór i Demokratom i Republikanom zmusić Departament Handlu do ograniczenia sankcji wymierzonych w chińskiego producenta sprzętu mobilnego i telekomunikacyjnego ZTE, w szczególności drakońskich kar nałożonych na firmy, które ośmieliłyby się z ZTE współpracować.
Pomysł na biznes: Dekoracyjne mapy nieba

Pomysł na biznes: Dekoracyjne mapy nieba

Finanse
Spersonalizowane mapy nieba, kreślone w oparciu o katalog gwiazd NASA - to pomysł na biznes Marty Grochowskiej i Rafała Świeżaka, twórców marki Strellas. - Jesteśmy jedyną firmą w Polsce, która oferuje personalizowane plakaty gwiezdnych konstelacji. Mogą one upamiętnić narodziny dziecka, ślub, zaręczyny lub inną ważną dla nas datę - podkreślają właściciele. Klienci sami projektują plakat za pomocą specjalnego kreatora. Wpisujemy tam dedykację, wybieramy datę, miejsce oraz godzinę. Kreator stworzono w trzech językach. Dzięki temu mapy nieba można kreślić z uwzględnieniem angielskich lub niemieckich nazw. Firma powstała w 2017 roku. Skąd pomysł na taki biznes? - Wszystko zaczęło się od naszej randki nad Wisłą i podziwiania gwiazd nocą. Pomysł powstał z potrzeby upamiętnienia tego wydarzenia - wspomina Marta Grochowska. Właściciele zainwestowali w firmę ok. 45 tys. zł. Najdroższym elementem było zaprojektowanie specjalnego kreatora online. Pierwsze zamówienie przyszło z Australii. Plakaty wysyłano do klientów z RPA, Izraela, Brazylii czy Kanady. Drugim, głównym rynkiem po Polsce są Stany Zjednoczone. Sprzedaż rośnie z miesiąca na miesiąc. Obecnie firma realizuje ok. 100 zamówień miesięcznie. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Pierwszy wyrok ws. zakazu handlu.

Pierwszy wyrok ws. zakazu handlu. "Ta pani stara się walczyć z monopolem supermarketów"

Polska
- Sąd uznał, że pani, która prowadziła ten handel w niedzielę, stara się walczyć z monopolem supermarketów, które w sposób bardzo agresywny wprowadzają zmiany cenowe w sobotę, kiedy wszyscy klienci będą chcieli robić te zakupy w sobotę, to są manipulacje cenowe. Ewidentnie widać, że ustawa powoduje uderzanie w przedsiębiorców, przede wszystkim tych małych - mówiła w programie "Money. To się liczy" Katarzyna Niemyjska ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Pomysł na biznes: Czarne lody

Pomysł na biznes: Czarne lody

Finanse
Czarne lody barwione aktywowanym węglem kokosowym - to pomysł na biznes Grzegorza Ryżewskiego, współwłaściciela lodziarni "Sweet Corner". Jego firma oferuje pierwsze w Warszawie czarne lody. - To nowy produkt polskim rynku - zapewnia właściciel. Moda na grafitowe lody przyszła do nas z USA, tam jest hitem w mediach społecznościowych. Biznes w Polsce prowadzi dwóch wspólników, którzy postanowili wykorzystać modny, naturalny barwnik - węgiel z łupiny kokosa. - Ma on właściwości prozdrowotne, absorbujące i wybielające zęby - wylicza Ryżewski. Lody są produkowane na bieżąco, w małych partiach i z mleka od ekologicznych dostawców. Smak? Śmietanka z Nutellą. Cena to 10 zł. Właściciele przyznają, że w prowadzeniu tego biznesu pomaga odpowiednia pogoda i… zakaz handlu w niedzielę. Sprzedaż rośnie z tygodnia na tydzień. Firma liczy, że po sukcesie lodziarni w Warszawie, wkrótce marka pojawi się w innych miastach. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Pomysł na biznes: Naturalne napoje herbaciane

Pomysł na biznes: Naturalne napoje herbaciane

Finanse
Naturalne napoje orzeźwiające na bazie ekstraktów herbacianych - to pomysł na biznes Małgorzaty Wujek i Michała Boreckiego, założycieli firmy Wild Grass, producenta marek ChaiKola, ChaiMate i Sobear. - Postanowiliśmy stworzyć pierwszą na świecie naturalną herbacianą kolę - mówią właściciele. Dziś w ofercie firmy znajduje się 5 gazowanych napojów. Najważniejsze to ChaiKola (połączenie herbaty i orzeszków kola) i ChaiMate (napój energetyzujący na bazie yerba mate). Wszystkie są produkowane i rozlewane na Mazowszu. - Nasze napoje wyróżnia naturalny skład, brak konserwantów i oryginalna receptura. Smaki skomponowaliśmy sami - podkreśla Michał Borecki. Wszystko zaczęło się w 2010 roku, kiedy para zdecydowała się przenieść na stałe z Warszawy na Bali. Plan nie wypalił, a właściciele postanowili nie opuszczać Indonezji do momentu stworzenia pomysłu na własny biznes. I tak powstał polski napój orzeźwiający, który dzisiaj konkuruje na półce ze światowymi koncernami. - Od trzech lat obserwujemy dynamiczny wzrost sprzedaży. W ciągu ostatnich 6 miesięcy potroiliśmy sprzedaż względem 2017 roku - wyliczają właściciele. Tylko w czerwcu firma sprzedała 600 tys. puszek. Teraz Wild Grass szykuje się na podbój zagranicznych rynków. Na początku polskie napoje pojawią się w Czechach i na Ukrainie. Kolejnym etapem będą rozmowy z kontrahentami z Chin. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Zakaz handlu w niedzielę. Kto może stanąć za ladą

Zakaz handlu w niedzielę. Kto może stanąć za ladą

Finanse
Czy w niedzielę bez handlu sprzedawać może żona właściciela, córka, a może kuzynka czy teściowa? – Trudno ustalić  status osób, które są powiązane rodzinnie. Trudno, aby inspektor sprawdzał, czy osoba stojąca za ladą jest powiązana z właścicielem w bezpośrednim związku, czy też pośrednim – przyznaje w programie Money. To się liczy Renata Juszkiewicz z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Zatrzymano 20 pseudokibiców za handel narkotykami

Zatrzymano 20 pseudokibiców za handel narkotykami

Polska
 Funkcjonariusze przejęli znaczną ilość marihuany, amfetaminy, kokainy oraz innych środków i substancji psychotropowych, którymi handlowali. Wszyscy zatrzymani są powiązani ze środowiskiem pseudokibiców.
Były więzień szczerze o życiu za kratkami. Spędził tam 35 lat

Były więzień szczerze o życiu za kratkami. Spędził tam 35 lat

Styl życia
Józef Grzyb spędził w więzieniu 35 lat swojegożycia. Trafiał tam wielokrotnie ze względu na liczne kradzieże i handel narkotykami. W wieku 56 lat całkowicie się zmienił. Dziś jest trzeźwy i pomaga więźniom w walce z uzależnieniami. W rozmowie z Marianną Fijewską opowiedział, w jaki sposób okrada się ludzi i dlaczego tęsknił do więzienia.

"Przeszedł okrutne czasy". Były więzień o dramacie Tomasza Komendy

Styl życia
Józef Grzyb spędził w więzieniu 35 lat. Trafiał tam wielokrotnie ze względu na liczne kradzieże i handel narkotykami. W wieku 56 lat całkowicie się zmienił. Dziś jest trzeźwy i pomaga więźniom w walce z uzależnieniami. W rozmowie z Marianną Fijewską skomentował sprawę Tomasza Komendy. - Gwałty zawsze były potępiane, szczególnie takie na młodej dziewczynie. Wyobrażam sobie, że przeszedł okrutne czasy (...) Ciężko będzie mu wrócić do normalnego życia - opowiada Grzyb.