Wyniki wyszukiwania dla:

całowanie

Liczba wyników: 261

"Taniec" na drodze. O włos od kolizji

Motoryzacja
O dużym szczęściu może  mówić kierowca, który uniknął zderzenia z pędzącym BMW. Kierowca BMW na prostej drodze stracił panowanie nad samochodem. Miotające się auto wylądowało w rowie. Jak poinformował autor nagrania, na szczęście nikomu nic się nie stało. Do zdarzenia doszło na trasie Puławy-Dęblin. Całą sytuację nagrała kamerka kierowcy.
Zapinaj pasy. Oto nagranie, które cię przekona

Zapinaj pasy. Oto nagranie, które cię przekona

Motoryzacja
Mrożący krew w żyłach widok zarejestrowała kamera monitoringu w mieście Eskişehir w Turcji. Widać na nim, jak jeden z kierowców traci panowanie nad kierownicą i z impetem wjeżdża w tych, którzy stoją przed nim na światłach. Kierowca auta, które zostało uderzone jako pierwsze, wyleciał przez okno. W wypadku zostało rannych 15 osób, zniszczonych jest 5 samochodów. To i tak cud, że nikt nie zginął. W sprawie dokładnych przyczyn wypadku toczy się śledztwo.
Robert Biedroń broni Rabieja. Atakuje polityków KE

Robert Biedroń broni Rabieja. Atakuje polityków KE

Polska
- To typowe chowanie głowy w piasek. Jak się jest europejskim, to trzeba być europejskim od A do Z. Tchórzostwo to mocne słowo, ale dość adekwatne do tego, co się dzieje - stwierdził Robert Biedroń w programie "Tłit", komentując reakcje polityków opozycji na zamieszanie wokół Pawła Rabieja. - Jeśli Rabiej powiedział, że potrzebne są pewne kroki, jeśli chodzi o równouprawnienie osób LGBT, to pytam, co w tej sprawie mówi KE? Czy warto głosować na coś, co nie daje żadnego programu? Jesteśmy jednym z ostatnich krajów, jeśli chodzi o równouprawnienie osób LGBT, może warto byłoby w końcu te sprawy uporządkować. Wiosna opowiada się z tej sprawie jasno - dodał. Biedroń wskazał, że "na pewno w Wiośnie Rabiejowi byłoby lepiej". Dopytywany, czy przyjąłby go do swojej partii, odpowiedział, że polityk Nowoczesnej "nie ma takich planów".
Zapnij pasy. Nagranie wypadku

Zapnij pasy. Nagranie wypadku

Ciekawostki
Oto dowód na to, że w aucie warto jednak zapinać pasy. Kamerka samochodowa nagrała wypadek,do którego doszło w sobotę w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem na zakręcie, odbił się od pobocza i obrócił wyrzucając z sobie dwie osoby.
Polowanie na wiewiórkę. Nagranie z Rosji

Polowanie na wiewiórkę. Nagranie z Rosji

Ciekawostki
Pewien Rosjanin nagrał polowanie rysia na wiewiórkę. To niezwykłe wideo, bo jak podkreślił jego autor, rysie są zwierzętami trudnymi do podejrzenia. Drapieżny kot uważnie obserwował swoją ofiarę. Skoczył na dwa drzewa, żeby dogonić i załapać gryzonia. Po chwili, trzymając go w pysku, zniknął w głębi lasu.
Barwnik annato. Czy jest szkodliwy?

Barwnik annato. Czy jest szkodliwy?

Zdrowie
Jego symbol to E160b. Znajduje się w wielu produktach spożywczych, które mają żółty kolor. Producenci dodają go do lodów, margaryn, jogurtów, serów, makaronów, przetworów rybnych czy płatków śniadaniowych. Annato ma pochodzenie naturalne. Produkuje się je z nasion arnoty właściwej. To niewielkie drzewo rośnie w Ameryce Południowej, Środkowej i w Meksyku. W krajach ameryki łacińskiej annato stosuje się jako przyprawę, a Majowie używali go do malowania ciała. Annato jest uznane za bezpieczny barwnik. Jest dobrze zbadane, a produkty z nim można jeść bez stresu. Niekiedy może jednak uczulać, co objawia się pokrzywką, obrzękiem i spadkiem ciśnienia krwi. 
Martin Bormann. Polowanie na

Martin Bormann. Polowanie na "zaginionego" nazistę

Nauka
Był jednym z przywódców III Rzeszy, najbardziej zaufanym człowiekiem Adolfa Hitlera. Ostatnie chwile istnienia nazistowskiego państwa spędził w bunkrze, razem z dyktatorem i spisał jego polityczny testament. Martin Bormann opuścił berliński bunkier Hitlera po jego samobójstwie i słuch po nim zaginął. Choć jeden z towarzyszy Bormanna zeznał, że sekretarz Hitlera nie żyje, tuż po wojnie nie znaleziono jego ciała. Dało to początek licznym plotkom. Obsesja poszukiwania Bormanna ogarnęła również brytyjskie MI5. Agenci z różnych stron świata przez donosili centrali o rzekomych miejscach pobytu prominentnego nazisty. Wg raportów ujawnionych 10 lat temu był widziany w Niemczech w tyrolskim kapeluszu. W Tybecie miał towarzyszyć blademu Hitlerowi. W szwajcarskim Lugano rzekomo podszywał się pod izraelskiego doktora, a w Maroko planował za pomocą map i globusa ponowny podbój świata przez nazistów. Rzekomo był też w Boliwii, Włoszech, Norwegii i Brazylii. Co raz to nowe rewelacje irytowały dowództwo MI5. Gdy kolejny meldunek doniósł, że Bormanna widziano w Szwecji, na meldunku umieszczono dowcipny dopisek: najwyższy czas, by Bormann przyjechał do Szwecji! Bormanna szukało przez wiele lat nie tylko MI5, ale też CIA, rząd RFN i łowca nazistów Szymon Weisenthal. Na próżno. W 1979 roku, podczas prac budowlanych w Zachodnim Berlinie, w okolicach gdzie świadek widział ciało Bormanna odkryto dwa szkielety. Jeden z nich został zidentyfikowany jako należący do Martina Bormanna. Został on uznany za zmarłego, a jego poszukiwania za zakończone. Nie zezwolono jednak na pochówek. Szczątki zachowano do przyszłych badań. W 1998 r., testy DNA potwierdziły jego tożsamość ponad wszelka wątpliwość. Szkielet został skremowany, a prochy wrzucono do Bałtyku. 
Wjechał w grupę pieszych. Był pijany

Wjechał w grupę pieszych. Był pijany

Wiadomości
Do przerażającego wypadku doszło w Zwierzynie w woj. lubuskim. 27-letni kierowca potrącił cztery osoby. Na nagraniu z monitoringu widać, jak kierowca renault megane traci panowanie nad autem na zakręcie. Następnie samochód z impetem wjeżdża na chodnik, którym szła kobieta i trzech 15-latków. Wypadek wygląda bardzo groźnie. Cała czwórka trafiła do szpitala, nikt nie zginął. Szybko okazało się, że kierowca był pijany. Gdy 27-latek wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty.

"Radowe dziewczyny". Nieświadomie szły na śmierć w męczarniach

Ciekawostki
Gdy Maria Skłodowska-Curie odkryła promieniotwórczy rad w 1898 r., dość szybko stało się jasne, że nie jest to w pełni bezpieczna substancja. Mimo to, pierwiastek nawet na początku XX w. uchodził za cudowny lek. Wiedziano bowiem, że niszczy komórki nowotworowe. Nie pomyślano, że oprócz raka, niszczy też zdrowe komórki. Do kupienia były więc np. toniki, pudry i inne produkty z radem. Rad ma też inną właściwość – świeci w ciemności. Zaczęto więc malować farbą z dodatkiem radu tarcze zegarków. W czasie I wojny światowej używali ich amerykańscy żołnierze. Firma produkująca zegarki zatrudniała do malowania tarcz młode dziewczyny, często nawet 14-letnie. Praca była bardzo dobrze płatna i lekka. Dziewczynom kazano oblizywać pędzelek przed zanurzeniem go w radioaktywnej farbie, by ją oszczędzać. Pracownicom nie powiedziano, że to niebezpieczne, wręcz przekonywano je, że rad jest całkowicie niegroźny i "zaróżowi im policzki". Nikt jakoś nie zwrócił uwagi, że mężczyźni, którzy produkowali radową farbę dostali specjalne stroje. Toksyczny pierwiastek kumulował się w kościach pracownic, powoli je zabijając w męczarniach. Gniły im szczęki, pękała skóra, bolały stawy. Jako przyczynę zgonu lekarze wpisywali inne choroby, np. syfilis. Skala zjawiska była tak duża, że w 1924 r. już nikt nie chciał pracować w fabryce zegarków. Powoli stawało się jasne, że radowa farba jest zabójcza. Firma, która ją produkowała, wypierała się odpowiedzialności i fałszowała raporty medyczne. Umierające dziewczyny musiały szukać sprawiedliwości przed sądem. Gdy ekshumowano jedną z ofiar zatrucia (zmarła w 1922 r.) okazało się, że jej kości wciąż świecą w ciemności. Ofiarom ostatecznie udało się wywalczyć odszkodowania. Radu z organizmu nie da się usunąć. Okres połowiczego rozpadu tego pierwiastka to 1600 lat.
Wpadł w poślizg, prosto na wóz zastępcy szeryfa

Wpadł w poślizg, prosto na wóz zastępcy szeryfa

Motoryzacja
Z powodu trudnych warunków, jakie panują w stanie Iowa w USA, kierowca stracił panowanie nad samochodem i wjechał prosto w stojący na poboczu radiowóz zastępcy szeryfa. Policjanta na szczęście nie było w środku. Pomagał w tym czasie innemu kierowcy, który wcześniej wpadł do rowu. W wypadku nikt nie został ranny.
Wypadek ciężarówki. Co najmniej 4 poszkodowanych

Wypadek ciężarówki. Co najmniej 4 poszkodowanych

Motoryzacja
Oto co może się stać, gdy kierowca ciężarówki straci panowanie nad kierownicą. Kamerka samochodowa nagrała moment, gdy na skrzyżowanie wjeżdża ciężarówka z ładunkiem. Po chwili widać, że kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Uderzył w co najmniej 4 auta. Nie wiadomo, czy ktoś został poważnie ranny. Wiadomo za to, że droga została na jakiś czas zamknięta. Do wypadku doszło w mieście Abbotsford w Kanadzie.
Poślizg i zderzenie z autobusem. Nagranie z kamerki samochodowej

Poślizg i zderzenie z autobusem. Nagranie z kamerki samochodowej

Motoryzacja
Do groźnego wypadku doszło w Rosji w obwodzie swierdłowkim. Dwudziestotrzyletnia kobieta, która prowadziła bordowe mitsubishi, straciła panowanie nad pojazdem i uderzyła w autobus miejski wiozący około 60 osób. Chwilę później rozbiły się jeszcze dwa auta: chevrolet i łada. W wyniku wypadku ucierpiał jeden pasażer autobusu oraz kobieta prowadząca mitsubishi i jej pasażer. Do wypadku mógł przyczynić się zły stan nawierzchni, a dokładniej koleiny wypełnione śniegiem.
Dał Wiśle milion złotych.

Dał Wiśle milion złotych. "Większośc pieniędzy rozdaję" - przyznaje Jarosław Królewski

Finanse
- Jesteśmy jedną z niewielu firm, które mają własną, napisaną właściwie od zera bazę – wyjaśnił w programie "Money. To się Liczy" Jarosław Królewski,  prezes firmy Synerise. Zajmuje się ona sztuczną inteligencją i big data, czyli szukaniem, pobieraniem, gromadzeniem i przetwarzaniem  danych. Firma odnosi sukcesy finansowe i technologiczne, ale dotąd znana była głównie w środowisku IT. Zrobiło się o niej głośno przed kilkoma dniami, gdy Jarosław Królewski przeznaczył ponad milion złotych na ratowanie Wisły Kraków.  Królewski przyznał, że CD Project jest dla jego firmy benchmarkiem. - To przykład projektu, który trzeba robić dłużej, mieć strategię i  świadomość, ze sukces nie przyjdzie za chwilę. Trzeba działać jak algorytm, by na koniec dowieźć coś, co jest dobre. W Synerise je st podobnie – długo budowaliśmy produkt, ale dziś jesteśmy w stanie wygrywać z najlepszymi.  Zapytany o to, kiedy będzie otwierał listę najbogatszych Polaków, gość odpowiedział, że …nigdy. - Nigdy nie będę, bo większość pieniędzy rozdaję. Pieniądze nigdy nie były dla mnie celem i jestem pewien, ze to się nie zmieni – zapewnił.
Wpadka

Wpadka "króla dżungli". Zobacz, co uchwycił turysta

Ciekawostki
54-letni inżynier wybrał się z rodziną na safari. Obserwowali stado lwów, kiedy coś zaczęło się dziać. Turysta uchwycił, jak lwice rozpoczynają polowanie i udaje im się schwytać ofiarę. Wtedy doskakuje do nich lew, który najwyraźniej zbyt wcześnie chce przejąć złapanego guźca. Ten wykorzystuje moment, kiedy przestraszone lwice go puszczają, i ucieka do lasu. Nagranie powstało w Parku Narodowym Krugera w RPA.
Groźna sytuacja w powietrzu. Internauci zakwestionowali autentyczność nagrania

Groźna sytuacja w powietrzu. Internauci zakwestionowali autentyczność nagrania

Technologia
W rosyjskich mediach społecznościowych pojawił się film przedstawiający groźną sytuację. Widać na nim amerykański samolot F-15, do którego po chwili podlatuje rosyjski Su-27P i wymusza zmianę kursu. Filmik miał zostać opublikowany przez emerytowanego rosyjskiego pilota. Nie wiadomo kiedy i gdzie wydarzył się ten incydent. Wg rosyjskiego portalu prawda.ru, wydarzył się w 2017 roku nad Morzem Bałtyckim w czasie, gdy amerykański samolot podleciał do rosyjskiej rządowej maszyny. Filmik z tamtego wydarzenia, który opublikowało wówczas rosyjskie min. obrony wyglądaj jednak nieco inaczej. Na parę ciekawych szczegółów zwrócili tez uwagę internauci. Pojawiają się stwierdzenia, że malowanie samolotu rosyjskiego, a także wymiary maszyn, nie odpowiadają rzeczywistym. Dlatego część internautów podejrzewa, że incydent nigdy się nie wydarzył, a filmik jest spreparowany za pomocą komputera. Przemawiać może za tym fakt, że nie jest oficjalna publikacją Amerykanów czy Rosjan. 
Tragiczne wyprzedzanie na moście w George Town. Nagranie świadka

Tragiczne wyprzedzanie na moście w George Town. Nagranie świadka

Motoryzacja
Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w mieście George Town w Malezji. Dwóch kierowców pędziło mostem łączącym ląd z wyspą Penang. Kierowca toyoty zdecydował się wyprzedzać i podczas zmiany pasa, stracił panowanie nad kierownicą. Uderzył wtedy w jadącego równolegle SUV-a. Siła zderzenia była tak wielka, że Mazda CX-5 przebiła bariery i spadła z mostu do wody. Samochodem jechał 20-letni mężczyzna. Trwają jego poszukiwania. Drugi kierowca, 21-latek, trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Malezyjska policja ustaliła, że obaj kierowcy byli wcześniej na tym samym przyjęciu urodzinowym. Prawdopodobnie ścigali się, wracając ze wspólnej imprezy.
Pomysł na biznes: Personalizacja obuwia

Pomysł na biznes: Personalizacja obuwia

Finanse
Usługi personalizacji, czyszczenia i renowacji obuwia - to pomysł na biznes Mateusza Szymczaka, twórcy firmy "Pimp my shoes". Jak przekonuje właściciel, możemy tu dowolnie "odpicować" swoje buty i odzież. - Malowanie, zdobienie, haft, czyszczenie, ozonowanie - jesteśmy w stanie zrealizować praktycznie każde życzenie klienta - tłumaczy Szymczak. Wszystko zaczęło się od hobbystycznej działalności garażowej, która przerodziła się we własny biznes. Dziś po usługę personalizacji butów do Poznania zgłaszają się klienci nie tylko z Polski, ale i USA, Wielkiej Brytanii, Holandii czy Niemiec. W "Pimp my shoes" możemy całkowicie zmienić wygląd swoich nowych butów, jak również przerobić te stare, zniszczone, dając im drugie życie. Ceny? Czyszczenie kosztuje 50-60 zł, renowacja 80-200 zł, a personalizacja ok. 150 zł. Realizacja bardziej skomplikowanych zamówień trwa ok. 4 dni. Skąd pomysł na taki biznes? - Zacząłem od rutynowego czyszczenia swoich butów, później przyjmowałem zamówienia od znajomych. Na początku to była działalność garażowa - wspomina Mateusz Szymczak. Pomogły mi portale społecznościowe, w których dzieliłem się efektami swojej pracy. To przerodziło się we własny biznes - dodaje. Firma powstała w 2017 roku. Koszt inwestycji wyniósł ok. 100 tys. zł. To równowartość zakupu hafciarki, pozostałych maszyn i wyposażenia lokalu. - Od początku działalności, w ciągu 3 lat sprzedaż wzrosła o jakieś 900 proc. - podsumowuje właściciel. Dziś jego firma realizuje średnio 100 zamówień miesięcznie, a ich liczba stale rośnie. Wśród nabywców są już nie tylko klienci z Europy, ale i zza oceanu. Zobacz nowy odcinek programu "Pomysł na biznes".
Kobiety też pisały księgi. Odkrycie na przyklasztornym cmentarzu

Kobiety też pisały księgi. Odkrycie na przyklasztornym cmentarzu

Nauka
Piękne średniowieczne manuskrypty od wieków uważane są za dzieła męskich skrybów. Teraz archeolodzy znaleźli dowód na to, że to zakonnice były zaangażowane w tworzenie świętych tekstów. Badacze przeanalizowali zęby kobiety na cmentarzu nieopodal średniowiecznego klasztoru w Niemczech. Znaleziono na nich plamki rzadkiego niebieskiego pigmentu. To ultramaryna, która składa się z półszlachetnego kamienia lapis lazuli. Odkrycie wskazuje, że kobieta musiała być zaangażowana w malowanie świętych ksiąg. Przed śmiercią musiała polizać koniec pędzla, gdy używała ten niezwykle rzadki niebieski pigment. Lapis lazuli w średniowieczu był tak samo drogi jak złoto. Zdaniem badaczy, kobieta została pochowana około 1100 roku.

"Ale urwał" w Sarajewie. Nagranie świadka

Ciekawostki
Sroga zima zamieniła parking na osiedlu w Lukavicy (wschodnie Sarajewo) w lodowisko. Dowodem na to jest nagranie świadka, na którym widać, jak jedno z aut uderza w 6 innych. Hamowanie najwyraźniej nic nie pomogło, bo mężczyzna po prostu "przeparkował" stojące samochody. Ucierpiało łącznie 7 pojazdów.
Wolszczak o Gessler:

Wolszczak o Gessler: "Nie sądzę, żeby była kobietą okrutną"

Gwiazdy
Od lat gwiazdy angażują się w akcje ratujące wszelkie możliwe zwierzęta. Niektóre odwiedzają schroniska, a inne walczą o godne życie karpi. Ostatnio w tej ostatniej kwestii, jak to przed świętami, nieco zawrzało. Okazało się, że nie wszyscy celebryci mają na celu ratowanie zwierząt, a niektórzy z nich, na tyle nie liczą się z ich życiem, że zachęcają do stosowania brutalnych praktyk. Choć Magda Gessler mogłaby się wydawać największym kulinarnym autorytetem w Polsce, kilka dni temu otwarcie zachęciła do stosowania okrutnych działań względem świątecznych karpi, radząc aby... głodzić je przez tydzień! W najnowszym wywiadzie zachowanie Magdy postanowiła skomentować Grażyna Wolszczak, która stwierdziła, że dla Gessler liczy się po prostu… smak i dodała, że nie sądzi, aby była "kobietą okrutną". Słusznie staje w jej obronie?
Potężna piramida. Badacze zeskanowali budowlę

Potężna piramida. Badacze zeskanowali budowlę

Ciekawostki
Kiedy na początku XX w. holenderscy koloniści przybyli na Jawę, zobaczyli potężne wzgórze. Teraz już wiadomo, że Gunung Padang nie jest zwykłą skałą, a najprawdopodobniej najstarszą na świecie konstrukcją przypominającą piramidę. Badania wciąż trwają, a ostatnie są naprawdę obiecujące. Dzięki wykorzystaniu georadaru, tomografii sejsmicznej i badań archeologicznych wiadomo, że Gunung Padang jest starożytną, wielowarstwową strukturą, której fundamenty mają ok. 10 tys. lat. Budowla obejmuje pobliskie stoki - łącznie ok. 15 ha powierzchni. Na zdjęciach widać, że najwyższą warstwę tworzą kolumny, ściany, ścieżki i przestrzenie. Kolejna warstwa znajduje się ok. 1-3 m pod powierzchnią ziemi. Najpierw sądzono, że podziemne, skalne formacje powstały naturalnie, ale teraz widać, że ich struktura jest zorganizowana. Datowanie radiowęglowe wskazuje, że pierwsza warstwa ma ok 3,5 tys. lat, kolejna 8 tys, a trzecia od 9,5 do 28 tys. lat. Zdaniem ekspertów, piramida służyła celom religijnym. Według badaczy, piramida jest dowodem na to, że prehistoryczne społeczeństwa nie były tak prymitywne, jak się o nich myśli.
poprzednie1 2 3 4 5 ... 13następne