Wyniki wyszukiwania dla:

Daniel M.

Liczba wyników: 745

#Newsroom. W studiu Robert Kubica i prezes Orlenu

#Newsroom. W studiu Robert Kubica i prezes Orlenu

F1
Gośćmi kolejnego odcinka cotygodniowego programu WP i Polsat News #Newsroom byli Robert Kubica i Daniel Obajtek. Kierowca F1 i prezes Orlenu zmierzyli się z pytaniami nie tylko związanymi z zespołem Williamsa.
Pytanie o przyszłość Roberta Kubicy. Obok siedział prezes Orlenu

Pytanie o przyszłość Roberta Kubicy. Obok siedział prezes Orlenu

F1
Co z przyszłością Roberta Kubicy? To pytanie - bezpośrednio do kierowcy wyścigowego Formuły 1 zespołu Williams - padło w programie #Newsroom. Sportowiec miał problem z jednoznaczną odpowiedzią. Jego sponsor - prezes Orlenu Daniel Obajtek - siedział tuż obok.
Na świat przyszły pisklęta

Na świat przyszły pisklęta

Polska
Na kominie warszawskiej ciepłowni Kawęczyn mieszka rodzina sokołów. Rodziną opiekuje się Stowarzyszenie Na Rzecz Dzikich Zwierząt Sokół. Rok temu ta sama para ptaków gniazdowała na szczycie 300 m komina.
Marcin Kaczkan osiągnął rekord wysokości na K2 zimą.

Marcin Kaczkan osiągnął rekord wysokości na K2 zimą. "To było totalne zaskoczenie" [cały wywiad] [Sektor Gości]

Ekstremalne
Jak to się stało, że polski himalaista Marcin Kaczkan na pierwszą wyprawę na ośmiotysięcznik pojechał od razu na K2 i to od razu zimą - w sezonie 2002/03? W jaki sposób udało mu się osiągnąć zimowy rekord wysokości na K2, docierając na 7650 m n.p.m.? Dlaczego stan zdrowia Marcina Kaczkana na k2 mocno się pogorszył, poczuł osłabienie i ciało odmówiło mu posłuszeństwa? Jak Kaczkan wspomina zdobycie szczytu K2 latem 2014 roku? Dlaczego wciąż marzy o dokonaniu pierwszego zimowego wejścia na tę legendarną górę? Zapraszamy do obejrzenia 112. odcinka "Sektora Gości". Z Marcinem Kaczkanem rozmawia Michał Bugno.
Marcin Kaczkan: Na K2 poczułem totalne osłabienie. Nigdy wcześniej nie byłem w tak dziwnym stanie [2/4] [Sektor Gości]

Marcin Kaczkan: Na K2 poczułem totalne osłabienie. Nigdy wcześniej nie byłem w tak dziwnym stanie [2/4] [Sektor Gości]

Ekstremalne
Jak to się stało, że polski himalaista na pierwszą wyprawę na ośmiotysięcznik pojechał od razu na K2 i to od razu zimą? W jaki sposób udało mu się osiągnąć zimowy rekord wysokości na K2, docierając na 7650 m n.p.m.? Dlaczego stan zdrowia Marcina Kaczkana na K2 mocno się pogorszył, poczuł osłabienie i ciało odmówiło mu posłuszeństwa? W jaki sposób Denisowi Urubko udało się go sprowadzić w dół? Zapraszamy do obejrzenia drugiej części 112. odcinka "Sektora Gości". Z Marcinem Kaczkanem rozmawia Michał Bugno.
ACA 96: Omielańczuk znokautował Erochina.

ACA 96: Omielańczuk znokautował Erochina. "Nigdy nie mam taktyki na walkę. Wychodzę i po prostu się biję"

Polska
Daniel Omielańczuk znokautował Jewgienija Erochina i wyszedł z tego pojedynku bez zadrapania. Trafił Rosjanina w stójce, po którym Jerochin padł na deski. Polak rzucił się jeszcze na rywala i zadał mu kilka uderzeń. Pojedynek przerwał sędzia ringowy. "Im szybciej dostanę kolejną walkę, tym lepiej" - mówił Omielańczuk po walce.
Syn Martyniuka został czołowym patoinfluencerem?

Syn Martyniuka został czołowym patoinfluencerem? "Lubi czytać sam o sobie"

Gwiazdy
Choć to Zenon Martyniuk od niemal 20 lat jest prawdziwą gwiazdą, w ostatnich miesiącach zdecydowanie głośniej było o jego synu. Daniel M. dał się poznać jako awanturnik i osoba, która ma na swoim koncie liczne konflikty z prawem. Mimo że syn króla disco polo sam jest już ojcem, wciąż ma problem z tym, aby zachowywać się adekwatnie do swojej roli. Daniel najwyraźniej popadł w samouwielbienie i na bieżąco śledzi informacje pojawiające się na jego temat w mediach. Syn muzyka stara się wykorzystać swoje pięć minut i dostarcza obserwatorom licznych "atrakcji" w social mediach. Daniel skrupulatnie relacjonuje wycieczki na kebeba lub do luksusowych domów mody. Premiera Kliki Pudelka już w najbliższą niedzielę o godzinie 09:00 na kanale naziemnym telewizji WP.
Kulisy zwolnienia Katarzyny Bosackiej:

Kulisy zwolnienia Katarzyny Bosackiej: "TVN zabiło kurę znoszącą złote jajo"

Gwiazdy
Katarzyna Bosacka, dziennikarka i prowadząca program Wiem, co jem i wiem, co kupuję, wie też, co robić, żeby się wypromować. Co jakiś czas krytykuje publicznie któregoś z celebrytów za ich nieodpowiedzialne wypowiedzi. Oberwało się już między innymi Robertowi Lewandowskiemu, który jako sportowiec promował słodkie napoje. Nieoczekiwanie pozycja prezenterki została zachwiana przez podpisany kontrakt z firmą kosmetyczną. Czołowa prezenterka TVN Style musiała pożegnać się z pracą w stacji. Z oświadczenia nadawcy wynika, że powodem rozstania miało być właśnie podpisanie kontraktu z jedną z firm, z którą Katarzyna związała się promocyjnie na parę lat. Jej umowa z TVN-em miała wyraźnie zakazywać takich praktyk. Po 13 latach współpracy z TVNe-m Bosacka została zwolniona z dnia na dzień. O kulisach zwolnienia opowiedzieliśmy w Klice Pudelka. Zobaczcie!
Radar wykrył je we wtorek wieczorem. Eksperci osłupieli

Radar wykrył je we wtorek wieczorem. Eksperci osłupieli

Ciekawostki
We wtorek wieczorem, ok. 21:30, radar amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej wykrył coś, co wyglądało na układ burzowy. Jakież wielkie było zdziwienie ekspertów, kiedy okazało się, że to nie burzę zasygnalizował system, a... rój biedronek. NWS opublikowała nagranie na Twitterze. Jeden z meteorologów zdradził "Washington Post", że na początku nie byli pewni, co widzą. Myśleli, że to echo odbijające się od kropel deszczu. Sęk w tym, że tego dnia w hrabstwie San Diego nie było widać chmur. Rój nie był jedną, gęstą masą. Łącznie zajmował powierzchnię aż 130 km. Najbardziej skoncentrowana masa miała 16 km szerokości. Zdumiewająca jest też wysokość, na której leciał rój, bo było to ponad 2 tys. m. Następnego dnia rój nie był już widoczny. Nie jest też pewne, skąd się wziął. Alternatywnym wytłumaczeniem jest działanie wojska polegające na rozproszeniu w atmosferze drobin aluminium, by zmylić sygnały radarowe.
Wyrzuciła starego psa z domu.

Wyrzuciła starego psa z domu. "Gdzie podziało się człowieczeństwo?"

Wiadomości
Beni - stary, ślepy i chory pies przez 5 dni leżał w błocie nie mogąc się z niego ruszyć. Skomlał, ale nikt z położonych raptem 50 m dalej domów, nie zareagował. Zwierzaka uratowali wolontariusze ze stowarzyszenia na rzecz ochrony zwierząt i środowiska w Chorwacji. W ośrodku Beni musiał zostać ogolony. Oczyszczono jego rany i odrobaczono. Teraz dochodzi do siebie. Szybko wyszło na jaw, że tego kilkunastoletniego psa właścicielka wyrzuciła z domu na dwór, gdy w domu pojawiło się nowe dziecko. Kobieta przyznała się, że to jej pies i obiecała pokryć koszty jego leczenia. Nie wiadomo jednak, czy kobieta poniesie jakieś większe konsekwencje. "Kiedy przez 5 dni słyszysz skamlące zwierzę i nie reagujesz, to co w tobie zostało? Gdzie zniknęło człowieczeństwo? Czego uczymy nasze dzieci?" - czytamy na stronie Udruga Šapica.

"Klatka po klatce" #32: jubileuszowa gala ACA może się odbyć w Polsce

Inne
- Bardzo mocna karta walk. Czy to najmocniejsza w historii naszej federacji na gali w Polsce? Chyba tak - powiedział w programie "Klatka po klatce" Bajsangur Edelbijew, przedstawiciel federacji ACA na Europę. 8 czerwca w Łodzi wystąpi czołówka polskiego MMA: Marcin Held, Piotr Strus, Daniel Omielańczuk, Karol Celiński czy Paweł Pawlak. Czeczeńska organizacja nie mówi jednak ostatniego słowa. Niewykluczone, że po wakacjach zorganizuje w Polsce swoją jubileuszową, setną galę.
Oto

Oto "wrota piekieł". Płoną od niemal 50 lat

Ciekawostki
Oto krater Darvaza. Znajduje się na pustyni Kara-kum w Turkmenistanie. Ma 69 m szerokości i 30 m głębokości. Miejscowi nazywają to miejsce "wrotami piekieł", ale to po prostu pole gazu ziemnego, które zapadło się w podziemną jaskinię, tworząc coś na obraz krateru. Stało się to na skutek prac radzieckich geologów szukających w tym miejscu złóż gazu ziemnego. W 1971 r. geolodzy postanowili podpalić to miejsce, by zapobiec rozprzestrzenianiu się metanu. Sądzono wtedy, że w kilka tygodni gaz się wypali. On jednak płonie nieprzerwanie od prawie 50 lat. Krater Darvaza jest atrakcją turystyczną i naukową. Sześć lat temu odkrywca George Kourounis jako pierwszy zjechał 30 m w głąb "wrót". Zebrał tam próbki. Ich analiza wykazała, że to gorące środowisko bogate w metan, uważane za niezdatne do życia, zamieszkują bakterie.

"Zbudziły" go testy nuklearne. Teraz uosabia nasz strach

Ciekawostki
Gigantyczny jaszczur z głębin oceanu, przerażający Godzilla, zawsze uosabiał największe lęki ludzkości. W pierwszym filmie, z 1954 roku, jaszczura przebudził test broni jądrowej. Godzilla, w ramach zemsty za pobudkę, zniszczył z łatwością większość Tokio. Choć udało się go unieszkodliwić, kolejne testy mogą obudzić następne potwory. Film powstał w Japonii, zaledwie 9 lat po ty, jak na Hiroszimę i Nagasaki spadły amerykańskie bomby jądrowe. Od 14 czerwca na ekranach polskich kin będziemy mogli obejrzeć nową część niekończącej się sagi o Godzilli. Tym razem uosabia on jednak nie strach przed nuklearną apokalipsą, a przed zagładą naturalnego środowiska i globalnym ociepleniem. Zwiastun filmu zaczyna się od słów: "Nasz świat się zmienia. Wielkie wymieranie, którego się baliśmy, już się zaczęło i to my jesteśmy jego przyczyną." Filmowe potwory ewoluują więc razem z naszymi lękami. Co ciekawe, Godzilla ewoluuje wyjątkowo szybko. Dwóch naukowców, antropolog Nathaniel Dominy i biolog Ryan Calsbeek, obliczyli, że dzieje się to trzydzieści razy szybciej, niż kiedykolwiek udało się to dinozaurom. W 1954 r. filmowy jaszczur mierzył 50 m. W 2019 ma 120. Urósł więc dwukrotnie. Nowy film o Godzilli ma nam pokazać konsekwencje działań, jakie czynimy wobec środowiska naturalnego i skłonić do refleksji na temat tego, że ludzkie działania mogą przynieść szkody, o jakich się nam nie śniło.
Liga Mistrzów: PGE VIVE Kielce - Telekom Veszprem. Daniel Davis: Mecze z Dujszebajewem zawsze są skomplikowane

Liga Mistrzów: PGE VIVE Kielce - Telekom Veszprem. Daniel Davis: Mecze z Dujszebajewem zawsze są skomplikowane

Sport
Daniel Davis skomentował półfinałowy mecz z PGE VIVE Kielce. Trener Telekomu Veszprem w superlatywach wypowiadał się o szkoleniowcu polskiego zespołu - Tałancie Dujszebajewie. - Mecze z Dujszebajewem zawsze są skomplikowane - mówił w rozmowie z Kamilem Kołsutem, reporterem WP SportoweFakty.
Przełomowe odkrycie na Podlasiu. Wreszcie wiadomo, skąd wzięły się tajemnicze pręgi

Przełomowe odkrycie na Podlasiu. Wreszcie wiadomo, skąd wzięły się tajemnicze pręgi

Ciekawostki
Unikatowy krajobraz z pradolinami w okolicach Suwałk jest efektem wielkiej powodzi lodowcowej. Do takich przełomowych wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Topniejący lądolód ok. 15-17 tys. lat temu doprowadził do jednej z pięciu największych powodzi na Ziemi. Okazuje się, że wydarzenie to wpłynęło także na krajobraz Europy Środkowej, a w przypadku Polski – Suwałk. Woda topniejąca z lądolodu doprowadzała do silnej erozji, rozcinając podłoże. Pod lądolodem lub obok tworzyły się jeziora. Jednym z nich jest jezioro Hańcza - najgłębszy zbiornik w Polsce. Naukowcy dokonali odkrycia dzięki analizie charakterystycznych "zmarszczek", czyli ripplemarków. Te faliste pręgi są cechą dna morskiego, w którym występuje silny prąd wodny. W przypadku Suwałk pręgi miały nawet 8 m wysokości. To oznacza, że wcześniej było tu mnóstwo wody.
Starożytna skała pod lodowcem. Niesamowite odkrycie na Antarktydzie

Starożytna skała pod lodowcem. Niesamowite odkrycie na Antarktydzie

Ciekawostki
Naukowcy odkryli starożytną formację skalną pod lodowcem szelfowym Rossa. Chodzi o skały lite pod największym lodowcem szelfowym Antarktydy, porównywalnym wielkością z Hiszpanią. Do badań wykorzystano system IcePod, który zebrał informacje o warstwie lodu i dokonał pomiarów pola magnetycznego i struktur położonych pod szelfem. Okazało się, że odkryte pod ogromną warstwą lodu skały mogły powstać w momencie tworzenia się tego kontynentu. Naukowcy znaleźli też granicę geologiczną między wschodnią a zachodnią częścią Antarktydy. Według badań, dno morskie jest głębsze po zachodniej stronie, co wpływa na prądy morskie i sposób krążenia lodu. O ile lodowiec szelfowy Rossa spowalnia przepływ ok. 1/5 lodu, to same prądy morskie mogą przyspieszać topnienie. Gdyby lodowiec się roztopił, a woda trafiła do oceanu, patrzylibyśmy na wzrost poziomu morza nawet o 11 m. Eksperci alarmują, że już teraz region przy lodowcu szelfowym Rossa topnieje 10 razy szybciej, niż zakładano. Lodowiec szelfowy Rossa jest badany w ramach trzyletniego projektu badawczego ROSETTA-Ice.
To miał być rutynowy rejs. Naukowcy przecierali oczy ze zdumienia

To miał być rutynowy rejs. Naukowcy przecierali oczy ze zdumienia

Ciekawostki
Dla załogi statku badawczego NOAA Okeanos to miał być rutynowy test urządzeń i ekwipunku. Podczas tej ćwiczebnej ekspedycji dokonali jednak przypadkowego odkrycia. Na dnie Zatoki Meksykańskiej ich oczom ukazał się drewniany wrak dużego okrętu. Ma on 37,8 m długości. Naukowcy postanowili wydłużyć ekspedycję by zbadać wrak i udostępnić transmisję na żywo w internecie. Na podstawie budowy statku udało się wstępnie oszacować jego wiek i typ. Prawdopodobnie to XIX-wieczny bryg lub szkuner. Nie jest jednak pewne, kiedy dokładnie statek był wybudowany. Wykonano go z drewna, a kadłub ma miedziane poszycie, które chroniło go przed porostami. To właśnie dzięki niemu wrak zachował się w dobrym stanie. Nie wiadomo jak nazywał się statek i pod jaką banderą pływał. Do tej pory nie odnaleziono żadnych przedmiotów związanych z załogą, które mógłby pomóc rozwiązać zagadkę. Zupełny brak górnej części kadłuba sugeruje, że statek mógł płonąć zanim zatonął.
Sprzęt pomiarowy już nie dalej rady. Naukowcy: tempo zmian jest przerażające

Sprzęt pomiarowy już nie dalej rady. Naukowcy: tempo zmian jest przerażające

Ciekawostki
Wraz ze wzrostem średniej temperatury na Ziemi topnieją nie tylko lodowce. Odmarza też wieczna zmarzlina, a tempo tego odmarzania przeraża naukowców. Nie jest łatwo je zbadać. Naukowcy często tracą w błotnych lawinach sprzęt pomiarowy. Wieczna zmarzlina to warstwa gleby, która pozostaje zamarznięta przez cały rok. Pokrywa ona Alaskę, Syberię i Grenlandię i ma od 1 m do nawet 1000 m grubości. Zawiera bardzo dużo materii organicznej: roślin, zwierząt i mikroorganizmów. Przez to, gdy topnieje, wydziela bardzo dużo gazów cieplarnianych – CO2 i metanu. Topnienie wiecznej zmarzliny to jeden z niebezpiecznych elementów sprzężenia zwrotnego, jakiemu poddane jest globalne ocieplenie. W skrócie: im więcej CO2, tym bardziej się ociepla, a stężenie CO2 wzrasta coraz bardziej. Naukowcy szacują, że w ten sposób, do 2299 r., do atmosfery może trafić 200 miliardów ton gazów cieplarnianych, jeśli tempo topnienia się utrzyma. Podgrzeje to planetę jeszcze bardziej, co grozi wymieraniem na masową skalę.
10 sekund od startu. Wideo jest hitem sieci

10 sekund od startu. Wideo jest hitem sieci

Ciekawostki
Rosjanie wystrzelili z kosmodromu Plesieck rakietę Sojuz 2.1B z satelitą nawigacyjnym "Glonass-M". Nie byłoby w tym nic wartego uwagi, gdyby nie fakt, że po ok. 10 sek. od startu w satelitę uderzył piorun. Wideo z tego momentu opublikował Roscosmos. Incydent w żaden sposób nie uszkodził rakiety. Rosyjski MON podał, że systemy pokładowe statku kosmicznego działają normalnie. Satelita kontynuował swoją 3,5-godzinną podróż na niską orbitę Ziemi. "W Rosji ani błyskawice, ani zła pogoda nie są żadną przeszkodą" - skomentowali incydent eksperci Roscosmosu.
Ma 20 000 lat. Pierwsze takie odkrycie w historii

Ma 20 000 lat. Pierwsze takie odkrycie w historii

Ciekawostki
Zawartość tej fiolki ma 20 000 lat i pochodzi z czasów maksimum ostatniego zlodowacenia. W probówce znajduje się woda, którą naukowcy znaleźli w zupełnie niespodziewanym miejscu. Naukowcy chcieli zbadać osady morskie z okolic Malediwów. W trakcie odwiertu badawczego odkryli, że w znajdujących się głęboko skałach została uwięziona woda sprzed 20 000 lat. To naprawdę fascynujące i pierwsze takie odkrycie w historii. Do tej pory, chcąc zbadać ocean z czasów epoki lodowcowej, naukowcy musieli opierać się na niebezpośrednich wskazówkach, jak np. skamieniałości korali czy osady. Teraz mają do dyspozycji próbkę z epoki. Pobrany podczas odwiertu wycinek skały ma 3 km długości, a pradawna woda znajduje się na długości 400 m. Te i przyszłe badania pomogą lepiej poznać pradawny ocean i sposób, w jaki kształtował klimat epoki lodowcowej.
Większego nie wykryto. Spektakularne odkrycie ekspertów na dnie oceanu

Większego nie wykryto. Spektakularne odkrycie ekspertów na dnie oceanu

Ciekawostki
W okolicy francuskiej wyspy Majotta na Oceanie Indyjskim naukowcy odkryli pod wodą aktywny wulkan. Podwodna góra ma 800 m wysokości, licząc od dna, które w tym miejscu jest na głębokości 3,5 km. Jest naprawdę duża, jej szerokość to 5 km. Wulkan namierzono po tym, gdy w maju 2018 r., 50 km od Mayotty, wykryto silne fale sejsmiczne. Podwodne trzęsienie ziemi miało siłę 5,8 magnitudy. Było najsilniejsze w historii regionu i wykryły je czujniki oddalone o prawie 20 tys. km. By sprawdzić co jest jego przyczyną, francuscy naukowcy wybrali się w rejon wyspy z sonarem i sejsmometrem. Badania wykazały, że około 20-50 km pod dnem znajduje się komora wulkaniczna. To z niej na wysokość 2 km wypłynęła gorąca magma. Nie dała rady dotrzeć na powierzchnię, dlatego wybuch był niezauważalny. Podczas badań okazało się też, że w ciągu ostatniego roku wyspa Majotta przesunęła się o 10 cm i opadła o 13 cm. To sugeruje, że komora wulkaniczna zapada się i kurczy, a to nie jest dobry znak dla mieszkańców Majotty. Archipelag Komorów, gdzie leży Majotta, to wyspy wulkaniczne. Francuski rząd w oświadczeniu zapewnił, że zrobi wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo jej mieszkańcom i ocenić stopień zagrożenia.
poprzednie1 2 3 4 5 ... 36następne