Wyniki wyszukiwania dla:

Bartosz Marczuk

Liczba wyników: 44

Money. To się liczy

Money. To się liczy

Odcinek: 219
                                                                                                                                                                         
Inspekcja Pracy czuwa nad tworzeniem PPK. "Nie róbmy z pracodawców demonów"

Inspekcja Pracy czuwa nad tworzeniem PPK. "Nie róbmy z pracodawców demonów"

Money. To się liczy
- Jeśli pracownicy zetknęliby się z sytuacją, w której są zniechęcani do wstępowania do Pracowniczych Planów Kapitałowych, powinni się zgłosić do Państwowej Inspekcji Pracy - wyjaśniał w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju. - Nie róbmy jednak z polskich pracodawców demonów, którzy co do zasady działają nieuczciwie - apelował. Radził również, by pracodawcy sami wybierali instytucje, które będą im prowadzić PPK, korzystając z rządowej strony dedykowanej temu programowi. Odnosząc się do możliwych nadużyć przy tym procesie, mówił: "to są przesłuchy z rynku, gdzieś ktoś komuś (oparte) na takiej pewnej niewiedzy, nieznajomości systemu".
 Mama 4+ dyskryminuje ojców. "Biologia jest biologią"

Mama 4+ dyskryminuje ojców. "Biologia jest biologią"

Money. To się liczy
- Program Mama 4+ jest dedykowany mamom, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci, to rozwiązanie bardzo dobre. (...) Biologia jest biologią i to mama rodzi dzieci, mama chodzi w ciąży, to zwykle mama później zajmuje się dziećmi chociażby dlatego, że je karmi - mówił w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, były wiceminister rodziny i pracy, komentując zarzuty, że program tzw. matczynych emerytur dyskryminuje ojców.
Jak wycofać się z Pracowniczych Planów Kapitałowych? "Burza w szklance wody"

Jak wycofać się z Pracowniczych Planów Kapitałowych? "Burza w szklance wody"

Money. To się liczy
- Burza w szklance wody - tak w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, komentował zamieszanie wokół zasad rezygnacji z Pracowniczych Planów Kapitałowych, czyli nowego rządowego rozwiązania dotyczącego oszczędzania na emeryturę. Zdaniem Marczuka rezygnacja z PPK nie jest żadnym problemem. Był zdziwiony, że oburzenie budzi to, iż formularz ma dwie strony i trzeba na nim złożyć kilka podpisów. Jak przekonywał, gdyby formularz nie wyjaśniał, z czym wiąże się rezygnacja, podniosłoby się larum.
Kalkulator oszczędzania w PPK będzie poprawiony. Na razie nie uwzględnia inflacji

Kalkulator oszczędzania w PPK będzie poprawiony. Na razie nie uwzględnia inflacji

Money. To się liczy
Kalkulator pozwalający obliczyć korzyści z przystąpienia do Pracowniczych Planów Kapitałowych będzie poprawiony - zapowiedział w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, były wiceminister pracy, obecnie wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Na razie narzędzie to, które działa na stronie Polskiego Funduszu Rozwoju, nie uwzględnia np. wpływu inflacji na wysokość wypłat z PPK. - To jest pewne narzędzie, które pozwala poglądowo zobaczyć, na co możemy liczyć. Pracujemy nad tym, żeby kalkulator poprawić i wzbogacić, dać mu więcej zaawansowanych narzędzi np. możliwość zmiany stopy zwrotu, czy wyliczenia bardziej realnej wartości tego pieniądza w czasie - dodał Marczuk
Bartosz Marczuk demaskuje demony wokół nowego rozwiązania emerytalnego

Bartosz Marczuk demaskuje demony wokół nowego rozwiązania emerytalnego

Money. To się liczy
- Polacy słysząc o zbiorowym oszczędzaniu na stare lata, czyli Pracowniczych Planach Kapitałowych, przypominają sobie doświadczenie z otwartymi funduszami emerytalnymi i obiecywanie, że będą się wylegiwać pod palmami, a w końcu połowa tych pieniędzy została przez poprzedni rząd znacjonalizowana. Teraz myślą: znowu będzie powtórka z historii i to nazywam tymi demonami - mówił w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, były wiceminister pracy, obecnie wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju. Przekonywał, że PPK to nie jest "OFE 2.0", ponieważ konstrukcja jest zupełnie inna: pieniądze są odkładane z pensji, czyli prywatnej własności. - PPK najlepiej opisują cztery przymiotniki: prywatny, dobrowolny, tani i niezwykle opłacalny - podkreślił.
Maluch Plus. Już co piąte polskie dziecko chodzi do żłobka

Maluch Plus. Już co piąte polskie dziecko chodzi do żłobka

Money. To się liczy
- W 2015 r. mieliśmy 2990 placówek opieki nad małym dzieckiem, w tym roku będzie 5200 - wzrost o 74 proc. Stało się tak, ponieważ zwiększyliśmy finansowanie na program Maluch Plus - 151 mln było, jest do 450 - 500 mln. Dwa, uelastyczniliśmy zasady prowadzenia i zakładania tych placówek, od stycznia tego roku. Trzy, wprowadziliśmy moduł, w którym niepubliczne podmioty mogą ubiegać się o środki na adaptację budynków - mówił w programie "Money. To się liczy" wiceminister rodziny Bartosz Marczuk.
„Gigantyczne nieporozumienie”. Emocje w programie „Money. To się liczy”

„Gigantyczne nieporozumienie”. Emocje w programie „Money. To się liczy”

Money. To się liczy
- Spadek liczby dzieci korzystających z programu Rodzina 500 plus wynika z tego, że dochody przy ustalaniu świadczenia w 2016 r. były brane z 2014 roku, w 2017 już z 2016. A sytuacja na rynku pracy się bardzo zmieniła, dochody rosną, więc wiadomo, że z tego powodu część rodzin nie otrzymuje świadczenia. Są też działania ministerstwa uszczelniające system - tak wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej tłumaczył, że mniej dzieci korzysta z czołowego programu PiS. Nie chciał jednak odnieść się do postulatu waloryzacji świadczenia ani podniesienia progu dochodowego. Zaznaczył za to, że w 2016, kiedy program wchodził, panowała deflacja – „w związku z tym świadczenie zyskiwało na wartości, podobnie jak próg dochodowy” – uważa wiceminister. Jak tłumaczył, w programie jest teraz 700 tys. dzieci wychowywanych przez samotnych rodziców. - 4 mld zł rocznie trafia do rodziców samotnie wychowujących dzieci. Dlatego mówienie o tym, że program nie wspiera rodziców samotnie wychowujących dziecko jest gigantycznym nieporozumieniem - zaznaczył wiceminister.
Złotówka za złótówkę przy 500 plus? Wiceminister rozwiewa marzenia niektórych rodzin

Złotówka za złótówkę przy 500 plus? Wiceminister rozwiewa marzenia niektórych rodzin

Money. To się liczy
76 proc. Polaków chce wprowadzenia zasady „złotówka za złotówkę” do programu 500+, wynika z badania money.pl. Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, w programie "Money. To się liczy" rozwiał jednak marzenia wielu rodzin, które przekraczają obecny próg dochodowy i nie mogą liczyć na jakiekolwiek świadczenie na pierwsze dziecko. Jak tłumaczy wiceminister Bartosz Marczuk, mechanizm złotówka za złotówkę jest niezwykle skomplikowany administracyjnie i rodzi duże koszty dla systemu - kosztowałby 1,5 mld zł. A dla rodzin zyski nie byłyby duże. - Gdybyśmy wprowadzili tę zasadę, to mówilibyśmy o świadczeniu typu 20 zł.
PO obwołuje się gwarantem utrzymania 500+. "Kabaret" - komentuje wiceminister

PO obwołuje się gwarantem utrzymania 500+. "Kabaret" - komentuje wiceminister

Money. To się liczy
„Groteska” – tak Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, skomentował słowa „Grzegorza Schetyny, że PO jest najlepszym gwarantem 500. Wiceminister przypomina komentarze Platformy sprzed wprowadzenia programu Rodzina 500+, że programu wprowadzić się nie da. I dodaje: - Jeśli po tych trzech latach opozycja dochodzi do wniosku, że program należy kontynuować, to ja się cieszę.
Po Lidlu i Carrefourze Karta Dużej Rodziny w Biedronce? Rząd puka do drzwi królowej dyskontów

Po Lidlu i Carrefourze Karta Dużej Rodziny w Biedronce? Rząd puka do drzwi królowej dyskontów

Money. To się liczy
- W tej chwili w Lidlu cztery grupy produktów są na stałe z 10 proc. zniżką, do tego dochodzą rotujące grupy produktów. Co ważne teraz w Lidlu niedługo promocje na artykuły szkolne. Też ostatnio namówiliśmy na wejście do programu firmę Polonus ze zniżką 20 proc. na przejazdy. Carrefour jest w projekcie W Biedronce nigdy Karty Dużej Rodziny nie było, ale jakieś rozmowy się odbywały. Rozmowy trzeba podtrzymywać. Zobaczymy - mówił w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
300+ idzie ekspresowo. Z wnioskiem lepiej się pospieszyć

300+ idzie ekspresowo. Z wnioskiem lepiej się pospieszyć

Money. To się liczy
Kiedy rodziny otrzymają pieniądze z programu "Dobry start", nazywanego też 300+? Im szybciej złożymy wniosek, tym lepiej. Jak informuje wiceminister rodziny Bartosz Marczuk, już w lipcu samorządy wystąpiły do rządu o 400 mln zł na wypłaty świadczeń. Część pieniędzy została już nawet wypłacona, jednak późne złożenie wniosku może skutkować tym, że zasiłek na wyprawkę rodziny otrzymają już po rozpoczęciu roku szkolnego.
Bartosz Marczuk o 1000+. Wyjaśnia słowa posła

Bartosz Marczuk o 1000+. Wyjaśnia słowa posła

Money. To się liczy
– Mam nadzieję, że w kolejnych latach naszych rządów przy dobrej koniunkturze gospodarczej uda nam się rozszerzyć 500+ i wprowadzić większy dodatek, np. 1000+. To dobry pomysł. Trzeba wspierać polskie rodziny – powiedział "Super Expressowi" poseł PiS Janusz Szewczak, wiceszef sejmowej Komisji Finansów Publicznych.W programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, wyjaśnił, że było to jedynie życzeniowe zdanie posła. - Rząd nie pracuje nad przekształceniem programu 500+ w 1000+ - stwierdził stanowczo.
Realna wartość 500+ spada. Wiceminister Marczuk: To jedno z najwyższych świadczeń w Europie

Realna wartość 500+ spada. Wiceminister Marczuk: To jedno z najwyższych świadczeń w Europie

Money. To się liczy
Co roku waloryzowana jest emerytura. Co w takim razie z programem 500+? Wiceminister rodziny Bartosz Marczuk zaznacza, że ew. zmiana wysokości świadczenia należy do kompetencji Rady Ministrów. Podkreśla jednak, że 500+ i tak jest jednym z najwyższych tego typu świadczeń w Europie.
Emerytury. W niektórych przypadkach lepsza wypłata jednorazowa niż "groszowa" emerytura

Emerytury. W niektórych przypadkach lepsza wypłata jednorazowa niż "groszowa" emerytura

Finanse
Jeśli ktoś przepracował tak mało lat, że ma groszową emeryturę, to powstaje pytanie, czy nie lepiej wypłacić mu pieniądze jednorazowo. Może się bowiem zdarzyć, że koszt comiesięcznej wypłaty były w takiej sytuacji wyższy niż samo świadczenie - mówił w programie "Money. To się liczy" wiceminister rodziny i pracy Bartosz Marczuk i podał przykład: jeśli ktoś ma na koncie zgromadzone 3 tys. złotych, to ZUS by mu wypłacał miesięcznie po 2 czy 5 zł. Zastrzegł jednak, że choć trwają w resorcie prace nad propozycjami zmian w emeryturach, to nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte.
Money. To się liczy

Money. To się liczy

Odcinek: 78
                                                                                                                                                                                                         
Wiceminister: pod koniec roku kolejne uszczelnienie programu 500+

Wiceminister: pod koniec roku kolejne uszczelnienie programu 500+

Money. To się liczy
Pod koniec roku rząd chce wprowadzić kolejne rozwiązanie, które "uszczelni" program 500+ - zapowiedział w programie "Money. To się liczy" wiceminister rodziny i pracy Bartosz Marczuk. - To, co planujemy, żeby jeszcze dodatkowo ten system monitorować, to na koniec roku uruchomić tzw. usługi grupowe - żeby samemu sprawdzić, czy osoba nie podjęła jakiegoś dodatkowego zatrudnienia, a pobiera świadczenie i poinformować gminę i poprosic, żeby oni to sprawdzili - wyjaśniał planowany mechnizm. Co do zasady - w jego ocenie - system w dużej mierze jest już uszczelniony - gminy, które przyznają świadczenie 500+, mają dostęp do baz danych NFZ i MEN, co oznacza, że mogą sprawdzać, kto się ubiega.
Znika bariera w zatrudnianiu obcokrajowców. Nowe prawo jeszcze w lipcu

Znika bariera w zatrudnianiu obcokrajowców. Nowe prawo jeszcze w lipcu

Money. To się liczy
- Test rynku pracy to jest dodatkowa procedura, bariera dla pracodawcy, przez którą musi kontaktować się z urzędem pracy, jeśli są jakieś zawody deficytowe. On ma służyć do tego, żeby sprawdzić, czy na to miejsce, dla tego cudzoziemca, nie jest chętny Polak. Jeśli mamy listę zawodów deficytowych, to wiadomo, że nie ma na te miejsca popytu Polaków i testy są niepotrzebne. Ta lista jest elastyczna ze względu na to, co się dzieje na rynku pracy. Tam sporo jest również budowlańców. Ono w lipcu ma już wejść w życie - mówił w programie "Money. To się liczy" Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.
poprzednie1 2 3 następne