programy
kategorie

Marcin Kaczkan: Na K2 poczułem totalne osłabienie. Nigdy wcześniej nie byłem w tak dziwnym stanie [2/4] [Sektor Gości]

Jak to się stało, że polski himalaista na pierwszą wyprawę na ośmiotysięcznik pojechał od razu na K2 i to od razu zimą? W jaki sposób udało mu się osiągnąć zimowy rekord wysokości na K2, docierając na 7650 m n.p.m.? Dlaczego stan zdrowia Marcina Kaczkana na K2 mocno się pogorszył, poczuł osłabienie i ciało odmówiło mu posłuszeństwa? W jaki sposób Denisowi Urubko udało się go sprowadzić w dół? Zapraszamy do obejrzenia drugiej części 112. odcinka "Sektora Gości". Z Marcinem Kaczkanem rozmawia Michał Bugno.
Tranksrypcja:To jak pierwszy raz pojechałeś na...
rozwiń
Naja ośmiotysięcznik
To miałeś 28 lat
Już policzyliśmy
Zrobiłeś to i pojechałeś od razu na K2
I to od razu mimo to było dla mnie też zaskoczenie
Totalne
Zostałem rzucony
Na bardzo bardzo głęboką wodę Nie dość że to pierwszy w życiu ośmiotysięcznik i to K2 i to jeszcze zimą
Więc no
Inaczej Ja jechałem teraz
Spodkiem orawskim
Dwóch takich
Sytuacji
Jechać na tą wyprawę z nastawieniem totalnie takim że jedziemy tam nie
Czyścić buty Tak w wielkim himalaistom do pomocy gdzieś tam żeby jakoś lina gdzie zanieść przy
Przynieść
Kazał się trochę inaczej nasz
Na tej wyprawie
Krzysiek Wielicki kierownik
Nie traktował nas
Jako
Zupełnie inaczej niż innych
I to też nas zaskoczyło
Były wyznaczone tam
Jakieś terminy pracy zespołów i
Nadszedł Znasz termin z Piotrkiem
Czy wiesz czy poręczówki tam trzeba zapracować Idźcie do góry na chwilę tam potężne Mrozy pytałem A ja dokładnie w ogóle
Nowoczesna Góra potężna Góra tak No oczywiście wzięliśmy te liny poszli
To była dosyć śmieszna nawet sytuacja bo
Jak już zaczęliśmy
TomTom
Gotowe prace tak
No to Piotrek tak na mnie patrzy
Będąc już w ścianie na mnie patrzy i się pyta
Słuchaj a ty pracowałeś kiedyś
Nie a ty
Nie musisz Cicho bądźcie to sobie świadomy mieliśmy że że coś trzeba
Na szybko wykombinować ale wtedy Katarzyna szkoła życia dokładnie
Po prostu potrzeba
Sprawiła to że się
Bardzo szybko nauczyliśmy i dawaliśmy sobie radę
Może właśnie dlatego ty
I Piotr Morawski i Denis urubko
Na tej wyprawie osiągnęliście zimowy rekord wysokości jeżeli chodzi o K2
7650m na do tej pory rekord
Nie pobity
Co pozwoliło wam
Zajść tak daleko uwierzycie siebie mocno na tej wyprawie
To ja troszeczkę tak nie lubię
Prowadź Google
W takim kryterium rekordów więc
Słowo rekord
Powiedz najwyższy punkt Okej niech niech niech to będzie nazwane rekordem
Co sprawiło że że że doszliśmy
Po prostu robiliśmy
To chcesz mi się po prostu pracować
Najlepiej jak się da
Dla ciebie
Wszystko I co wyjdzie to to się okaże jak
Tak wyszło że doszli
Do tej czwórki
Wyżej się nie dało
Atak
Szczytowy rzeczywiście robił się realny te prognozy pogody pojawiały się tam jakiekolwiek optymistyczne
Nie było realnego tak
Tego tak nie
Moim zdaniem
Z mojego punktu widzenia
To co
W mediach zostało krzyczany że to jest atak
Szczytowy na to
Kto to była taka
Prosto rozpatrywać trochę
Troszeczkę próba
Uczestników
Na 3 osoby
Tylko poszły do góry Ja z Denisem
A dzień za nami Krzysiek vidic
Przysnęło
Zabezpieczenia za dużo
Że go nie było zresztą prognozę pogody też się
Się kompletnie nie sprawdziły ale od początku nie były dobre Ale liczyliśmy na to że jak pójdziemy w zupełnie
Mem załamanie pogody dojdziemy gdzieś tam do tych wysokich partii z trójki albo czwórki
To może się czuć jakiś zdarzyć że nagle się powiedzmy na dzień czy dwa coś uspokoi
No okazało się że niestety się nic nie uspokoiło
I z tego nie było więc
Tak naprawdę
Momencie kiedy
Ja z Denisem doszliśmy do trójki ten Grzesiek doszedł do trójki i wieczorem jeszcze
Krzysiek podjął słuszną decyzję poinformowana
Przez radio że wyprawy kończymy jutro rano trzeba
Wtedy było to dla nas dużym zaskoczeniem z Denisem bo
Bo trochę nie rozumieliśmy dlaczego
Trzeba spróbować tak
Tak sądziliśmy
No ale już
Jak się okazało krzyk miał rację zwłaszcza że rano
Też mnie były różne komplikacje
Z moim samopoczuciem i zdrowiem na tej wysokości więc jak do tego doszło
W pewnym momencie
Poczułeś totalne osłabienie
Tak ja w pewnym momencie to
Rano po przebudzeniu się
Się poczułem totalne osła
Osłabienie
Zupełnie taki stan w którym jeszcze nigdy wcześniej
Wcześniej nie byłem
O ile
Skojarzenie faktów nie było żadnego problemu wszystko jakby rozumiałem Nie wiedziałem o co chodzi to brakowało sił
Tak i to w taki sposób jakby chciało się do końca nie słuchało mnie
Bardzo bardzo dziwne uczucie nie nie do opisania w tym momencie
No ale to już zarabiające na tej wysokiej to już
Tak to znaczyło że coś się dzieje Nie taki
Trzeba jak najszybciej
Schodzić w dół
Denis podjął taką decyzję że natychmiast po prostu sprowadza cię w dół
Tak to znaczy Days to to to nie nie nie chodzi o to że do Denis podwiózł
Wszyscy wiedzieli Ja też widziałem że trzeba schodzić jak najszybciej w dół
Ja też się skontaktowaliśmy się z bazą przez radio
Radiotelefon
Lekarz
Zrobił ze mną
Poważny wywiad Stawy
Diagnoza była jakoś tam postawione No oczywiście no decyzja musiała być tylko jedna schodzić jak najszybciej
Szybciej bo to były takie chwile w których autentycznie bałeś się trochę swoje życie
Nie nie bałem się
Wtedy swoje życie w ogóle nie rozpatrywał
W tych kategoriach
Wiedziałem że trzeba się skupić
Zrobić
No wszystko żeby jak najszybciej z tego namiotu wyjść
I zacząć skoczyć w dół i na tym się
Zgłupiałem
Oczywiście
W takiej sytuacji jak ja byłem no to
Też ważna jest mobilizacja
Tutaj Denis my mobilizować tam
Nawet nie chce niecenzuralne nie słucha i bardzo dobrze
Dzięki temu No możesz to szybciej
Wszystko szybciej i sprawnie poszło
Dzięki temu udało się zejść
0
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz