programy
kategorie

Kamil Glik: Jestem "zagrzany". Każdy grał pod siebie. Powiedziałem to w szatni

- Staram się nie denerwować po meczu, ale niektóre rzeczy bardzo mocno mnie "zagrzały". Nie chciałbym palnąć czegoś mocniejszego - mówi Kamil Glik, obrońca reprezentacji Polski po wygranym wyjazdowym meczu z Łotwą (3:0) w eliminacjach do piłkarskich mistrzostw Europy 2020. - Zagraliśmy bardzo dobre przez pierwsze piętnaście minut. Potem zaczęliśmy grać piętkami, każdy grał pod siebie, żeby strzelać bramki. Nie o to w piłce chodzi - dodaje filar defensywy drużyny. - Bardzo mi się to nie podobało. Powiedziałem to w szatni. Tym bardziej, że w ostatnich tygodniach byliśmy bardzo krytykowani. Trzeba wyjść, szanować przeciwnika, strzelać kolejne bramki. To moje zdanie. Myślę, że po tylu latach w reprezentacji mogę to powiedzieć. Piłka uczy pokory, a tego dzisiaj zabrakło - twierdzi Glik.
Tranksrypcja:Zdenerwował...
rozwiń
Super bardzo dobre pierwsze 20 minut
Zaczęliśmy grać Piętka mi Każdy grał pod siebie żeby strzelać bramki a nie na ty
Nie na tym
Bardzo mi się to nie podoba nie nie nie podobało i to powiedziałem
W szatni po meczu bo bo taka głupia no tym bardziej idzie tam
Tygodnia czy miesiąca byliśmy bardzo krytykowani za naszą grę a teraz podjadę w piłce nie o to chodzi żeby
Teraz każdy i brał pod siebie jakieś były zagrania piątkami i każdy chciał strzelać do bramki no
Trzeba wyjść szanować przeciwnika strzelać kolejne bramki i tyle a nie No właśnie grasz tak
Czasami się nie
A ja powiedziałem swoją decyzję znaczy swoje decyzje swoje przemyślenia i
Że
Że po tylu latach gry w reprezentacji nie mogę to powiedzieć A ja mówię no
Gdzieś tam Ja za
Staram się podchodzić do każdego meczu
Wiele razy to wam mówiłem z wielką po
I piłka naprawa
Korea Myślę że dzisiaj w wielu momentach
W drugiej połowie tej pory mam po prostu brakowało
Staram się nie denerwować zapomnieć ale
Naprawdę
Bardzo mocno zagrzał
Witam nie chciałbym jeszcze dzisiaj
3 reakcje
3
0
Podziel się
Komentarze (0)
Napisz komentarz