Money. To się liczy

Rząd dosypie matkom do emerytury. Marczuk: państwo wynagradza za dużą liczbę dzieci

- To nie jest tak, że taka matka dostaje ekstra 1000 zł do tego, co już sobie wypracowała, tylko państwo ma dosypać do tego tysiąca -  w ten sposób Bartosz Marczuk wyjaśnia wstępne założenia gwarantowanej emerytury dla matki z przynajmniej czwórką dzieci.  Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej dodał w programie "Money. To się liczy", że za tak dużą liczbę dzieci, państwo "wynagradza" taką kobietę. W jego ocenie projekt ustawy powinien być gotowy już za kilka tygodni.

... więcej »

bartosz marczuk, dziecko, emerytura, rodzina wielodzietna, kobieta 301 406 2:32

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

Wszystkie (14)
Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
1
~też matka 2018-04-26 (22:30) 17 godzin i 57 minut temu

Bardzo niesprawiedliwa decyzja, matka która miała 4 dzieci i jednocześnie pracowała nie dostanie nic do emerytury, natomiast jeśli nie pracowała to dostanie tę minimalną. A skąd są te pieniądze przecież żeby komuś dodać to trzeba zabrać tym co pracowały. Jakoś cały czas jest tak że wciąż trzeba dokładać tym co nie wypracowali sobie emerytury. Czyli osoby takie które pracowały teraz muszą się składać na tych co nie mają wypracowanej tej emerytury. Uważam że należy wszystkich traktować jednakowo, więc wszystkie matki powinny być docenione za to że wychowywały swoje dzieci.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
2
~majkel 2018-04-17 (18:21) 22 godzin i 6 minut temu

co dalej?? gloryfikacja samotnych matek ktore podjeły złe decyzje w życiu i narobiły dzieci z "samcami alfa", puszczały się gdy były młode a teraz żaden szanujący się pracujący facet ich niechce, oraz ich dzieci?? samotna matka 1000+ ??? masakra gdzie ja żyje, a reszta świata jeszcze glupsza

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
6
~gaga 2018-04-17 (17:46) 22 godzin i 41 minut temu

i jak zwykle te kobiety, które ciężko pracowały i wychowały np. 2 dzieci nie dostaną nic więcej. A jeszcze gdy były nauczycielkami i urodziły dzieci w latach 90 odliczy im się to od emerytury, bo nie wypracowały 20 lat "przy tablicy". Tak jak np. mi zabrakło roku ( bo miałam przerwę w oświacie po urodzeniu syna. Jednych się wynagradza drugich karze !!!!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
2
~Emerytka 2018-04-17 (17:32) 22 godzin i 55 minut temu

Emerytom też dosypią......arszeniku

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
3
~mądrala 2018-04-17 (16:38) 23 godzin i 49 minut temu

dosypać im coś na rozum. Nie mam nic przeciwko emeryturze dla kobiet ale musi być różnica między pracującą, a nie pracującą matką. Taka pracująca matka powinna dostawać dodatkowe pieniądze za każde urodzone dziecko jeżeli przepracowała np.20 lat.to jej emerytura powinna wynosić 1000zł + 200 zł od każdego dziecka nie więcej jednak jak 1000zł

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
7
~beta 2018-04-17 (13:36) 2 godziny i 51 minut temu

Była mowa, że nawet jak matka wcale nie pracowała, to dostanie te 1000 zł, czyli tak się bardziej opłaca, bo po co pracować, aby wypracować samemu np. 900 zł, a państwo doda tylko 100 zł?

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
6
Zgadzam się z opinią
8
~krak 2018-04-17 (13:28) 2 godziny i 59 minut temu

DOSYPIE.co to za slownictwo prostaku?to ze matki dostana troche pieniedzy ekstra to tak cie boli?troche oglady

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
2
Zgadzam się z opinią
7
~lider 2018-04-17 (13:10) 3 godziny i 17 minut temu

To znaczy -rozmnażajcie się jak króliki , dostaniecie marcheweczke !!

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
8
~krakowianka 2018-04-17 (13:05) 3 godziny i 22 minut temu

A na kwotę wolną wciąż nie ma. A dać 20 tys. wolne od podatku i ludzie dadzą radę zarobić. Dzieci wychowuje się przez kilka lat, potem tylko się je kontroluje, a na emeryturę pracować należy 40 lat. To znaczy, że matka będzie opiekować się dziećmi do 40 stki???

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
7
~ela 2018-04-17 (13:01) 3 godziny i 26 minut temu

Sobie też dosypie, a reszcie ukradnie.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
15
Zgadzam się z opinią
6
~ertree 2018-04-17 (11:56) 4 godziny i 31 minut temu

Już kilkanaście lat temu trzeba bylo wprowadzić ten projekt. Zamiast 500 +. Kto produkuje emerytury? Dzieci i jeszcze raz dzieci. Kobieta mająca np 5 dzieci jest wyłączona z zarabiania czyli nie wypracowuje emerytury. One powinny być za te dzieci wynagorodzone.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Pokaż najnowsze odpowiedzi 1

Nie zgadzam się z opinią
0
Zgadzam się z opinią
9
~Gość 2018-04-17 (12:29) 3 godziny i 58 minut temu

rząd dosypie? a z czego dosypie? no jasne przeca rzund ma piniendze a elektryka jest z gniazdka za darmo

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Nie zgadzam się z opinią
1
Zgadzam się z opinią
13
~rock 2018-04-17 (11:54) 4 godziny i 33 minut temu

I znów przedwyborcza zasłona dymna w wykonaniu wystraszonego PiS.

odpowiedz

zgłoś do moderacji

Zobacz także

Tajemnica zaginionego miasta bliska rozwiązania. Ostatnio konkwistadorzy szukali tu złota

Tajemnica zaginionego miasta bliska rozwiązania. Ostatnio konkwistadorzy szukali tu złota

Wiadomości
Profesor Donald Blakeslee z Kansas twierdzi, że odkrył ślady zaginionego miasta Etzanoa. Mieszkało w nim ok. 20 tys. osób w latach 1450-1700. Ma znajdować się w Arkansas City w stanie Kansas zaledwie kilka kilometrów od granicy z Oklahomą. Archeolog twierdzi, że na to położenie wskazują świeżo przetłumaczone dokumenty napisane przez hiszpańskich konkwistadorów. Zdaniem profesora, każdy opisany szczegół pasuje do tego miejsca. Znalazł tu m.in. hiszpańskie pociski armatnie, pochodzące z XVII wieku oraz gwoździe, służące do montażu końskich podków. Etzanoa była jedną z największych osad indiańskich w Ameryce Północnej. Jedyne zapisane relacje o tym mieście pochodzą z wyprawy hiszpańskiego konkwistadora Juana de Onate z 1601 roku.
Tajemnica wody na Księżycu wreszcie rozwiązana

Tajemnica wody na Księżycu wreszcie rozwiązana

Wiadomości
Po raz pierwszy na powierzchni Księżyca odkryto zamarzniętą wodę. Znajduje się w ciemnych rejonach… polarnych naszego satelity. Jednak stanowi tylko 3,5 proc. pokrytych cieniem rejonów Księżyca. Odkrycie na Księżycu dobrze wróży przyszłym koloniom, które nie będą musiały dostarczać wody z Ziemi. Naukowcy mają nadzieję, że wykorzystywana zaawansowana technologia satelitarna umożliwi także odkrycie zamarzniętej wody na powierzchni Merkurego lub Ceres. Merkury, Ceres i Księżyc łączy niewielkie nachylenie osi, które powoduje depresje topograficzne w ich rejonach polarnych. Często są one pełne kraterów uderzeniowych, których część znajduje się zawsze w cieniu, co czyni ich kandydatami w poszukiwaniu wody w kosmosie. Występowanie wody na Księżycu pierwszy raz potwierdzono w 2009 roku, kiedy to indyjska sonda Chandrayaan-1 znalazła ślady cząsteczek wody w ryzalicie, czyli zewnętrznej warstwie Księżyca.
Początki życia na Ziemi

Początki życia na Ziemi

Wiadomości
Brytyjscy naukowcy twierdzą, że życie na Ziemi powstało po tym, jak planeta Teja zderzyła się z Ziemią (4,45 mld lat temu). Wydarzenie to "oczyściło" naszą planetę i utworzyło Księżyc. Efektem ubocznym tej galaktycznej kolizji jest powstanie życia. Stało się to 100 mln lat wcześniej niż wcześniej sądzono. Badacze ponownie przeanalizowali historię ewolucyjną obecnych zwierząt, by znaleźć "ostatniego uniwersalnego wspólnego przodka". Stworzenie to jest przodkiem każdej żywej istoty na Ziemi. Ta hipotetyczna żywa komórka istniała Prawdopodobnie 3,9 mld lat temu. Zdaniem naukowców, ten żywy organizm przetrwał wielkie bombardowanie – początkową fazę Układu Słonecznego tuż po uformowaniu się planet (3,8-4,1 mld lat temu). W tym czasie powstała większość kraterów uderzeniowych na Księżycu.
"Fantazja". Siemoniak zdecydowanie o słowach Jakiego

"Fantazja". Siemoniak zdecydowanie o słowach Jakiego

Tłit
- Nie odmawiam determinacji Patrykowi Jakiemu. Kampania pokazuje, że naprawdę mu się chce, ma różne pomysły, ale one są takie: obiecajmy wszystko wszystkim i wszyscy będą zadowoleni. Mnie to nie przekonuje - mówił Tomasz Siemoniak (PO) w programie "Tłit". Jak dodał, propozycje Jakiego są "sensowne", ale kosztowałyby miliardy złotych. - Metra nie buduje się w Polsce wolno, bo są głupie władze, tylko jest to szalenie kosztowne. Opowiadanie o 3. czy 4. linii jest fantazją - przekonywał. Siemoniak podkreślił, że kandydat PO na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski "czuje odpowiedzialność" - nie tylko za to miasto, ale za całą kampanię.
Burza wokół urlopowych zdjęć Kaczyńskiego. Siemoniak odpowiada Brudzińskiemu

Burza wokół urlopowych zdjęć Kaczyńskiego. Siemoniak odpowiada Brudzińskiemu

Tłit
Szef MSWiA Joachim Brudziński podzielił się na Twitterze zdjęciami z urlopu. Na fotografiach widać towarzyszącego mu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Poseł PO Michał Szczerba zasugerował, że zdjęcia mogą być fotomontażem. W reakcji Brudziński nazwał Szczerbę "chłoptasiem". - Zmartwił mnie szef MSWiA. To nie jest język ministra polskiego rządu - komentował Tomasz Siemoniak w programie "Tłit". - To są internetowe burze, które potrwają chwile. Nie rusza mnie, że prezes gdzieś wypoczywał. Może w tym samym pulowerze wypoczywać nawet 10 lat - dodał. Pytany, czy zdjęcia w czapce za 15 zł nie stoją w sprzeczności z billboardami wymierzonymi w Kaczyńskiego, odpowiedział: "Znałem miliardera, właściciela wielkiej sieci meblowej, który mieszkał w bloku i jeździł małym samochodem. Kaczyński stoi na czele wielkiego imperium finansowego "Srebrna". Jedno drugiego nie wyklucza".
Andrzej Duda pod ostrzałem. Tomasz Siemoniak: To, co mówi, jest żenujące

Andrzej Duda pod ostrzałem. Tomasz Siemoniak: To, co mówi, jest żenujące

Tłit
- Na profilu premiera Australii nie ma ani słowa o spotkaniu z prezydentem Dudą. To jest bardzo dyplomatyczna reakcja na wystawienie do wiatru przez Polskę w sprawie zakupu fregat. Jadą po to, żeby podpisać list intencyjny, jeszcze tydzień temu zapowiadał to minister Szczerski, po czym okazuje się, że premier w ostatniej chwili się nie zgodził. Przyjechali i po roku rozmów z Australijczykami wystawili ich do wiatru - mówił były szef MON Tomasz Siemoniak (PO) w programie "Tłit". Ocenił, że to, co mówi prezydent o  toczących się rozmowach ws. fregat, jest "żenujące". - Minister Szczerski mówił o wielkim porozumieniu polsko-australijsko-amerykańskim, minister Soloch, szef BBN mówił: te fregaty obronią nas na Bałtyku. Ten temat jest zamknięty. Premier się nie zgodził, ośmieszył prezydenta Dudę i ministra Błaszczaka. Premier Australii wyraźnie pokazał, zrezygnował z rozmów bilateralnych i musiał prezydent rozmawiać z ministrami - stwierdził Siemoniak. Pytany, czy Błaszczak powinien odejść, odpowiedział: "To nie moja decyzja, ale gdyby mi się to zdarzyło, dymisja jest jedynym rozwiązaniem".
Tomasz Siemoniak odpiera zarzuty ws. kampanii billboardowej

Tomasz Siemoniak odpiera zarzuty ws. kampanii billboardowej

Tłit
- To prawdziwe zdjęcie prezesa Kaczyńskiego, to pokazanie jaki naprawdę jest PiS. Tu nie ma żadnych kłamstw. Można się zżymać, ale kampania jest naturalna. PiS też takie robił i nikt się nie obruszał - tak o billboardach Koalicji Obywatelskiej wymierzonych w PiS mówił w programie "Tłit" Tomasz Siemoniak (PO).
Pobicie w centrum handlowym. Policja szuka sprawców

Pobicie w centrum handlowym. Policja szuka sprawców

Wiadomości
Policjanci z bydgoskiego Błonia proszą po pomoc w ustaleniu tożsamości dwóch nastolatków, którzy pobili 16-letniego chłopaka na terenie CH Rondo w Bydgoszczy. Funkcjonariusze proszą osoby, które mogą pomóc w ich odnalezieniu, by skontaktowały się z komisariatem na Błoniu. Do pobicia doszło 20 lipca ok. godz. 20:40. Całe zajście zarejestrował monitoring. 16-latek był w towarzystwie sześciu dziewczyn, kiedy dwóch innych nastolatków zaczęło go zaczepiać w autobusie linii 58.
34 punkty karne w 40 s. Wyprzedzał nielegalnie nawet radiowóz

34 punkty karne w 40 s. Wyprzedzał nielegalnie nawet radiowóz

Wiadomości
Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, ignorowanie ograniczeń prędkości i zmuszanie innych do zjazdu na bok - to tylko niektóre z przewinień kierowcy zatrzymanego w pobliżu Jeleniej Góry. Policjanci naliczyli 36-latkowi 34 punkty karne i skierowali sprawę do sądu.