Ciekawostki

... więcej »
Tortilla ze sklepu. Trzymaj się od niej z daleka

Tortilla ze sklepu. Trzymaj się od niej z daleka

Ciekawostki
Są podstawowym składnikiem coraz bardziej popularnych potraw kuchni amerykańskiej i meksykańskiej. Tortille, zwane też wrapami, znajdziemy w prawie każdym sklepie. Jednak zanim wrzucimy je do koszyka naprawdę warto przeczytać ich skład. W większości przypadków może on przyprawić o zawrót głowy. Popularne placki pełne są polepszaczy, konserwantów, spulchniaczy i innych niezbyt zdrowych dodatków. Trzeba się naprawdę zdrowo naszukać po sklepach, aby znaleźć tam produkt naturalny i smaczny. Najlepiej przyrządzić je samemu w domu. To mniej pracochłonne niż się wydaje, a domowy wrap pięknie pachnie. Wystarczy mąka pszenna (2 szklanki), trochę soli, tłuszcz (olej rzepakowy, oliwa lub smalec, 3 łyżki) i wrząca woda. Do miski z mąką i solą dodajemy tłuszcz i stopniowo 2/3 szklanki wrzącej wody, mieszając ciasto widelcem lub w mikserze. Następnie wyrabiamy około 3 minuty, odstawiamy na godzinę, dzielimy na około 10 części, czekamy 15 min i wałkujemy bardzo cienko. Placki smaży się bez tłuszczu na patelni, około 2-3 minuty. Aby łatwiej się zawijały można owinąć je wilgotną ściereczką. Można trzymać je w lodówce przez 48 godz. lub zamrozić, wtedy będą dobre znacznie dłużej.
Chcą wskrzesić gatunek konia sprzed 42 tys. lat

Chcą wskrzesić gatunek konia sprzed 42 tys. lat

Ciekawostki
Naukowcy są pewni, że zdołają sklonować wymarły gatunek konia sprzed 42 tys. lat. Komórki mogą być pobrane od młodziutkiego, około 2-miesięczne, źrebięcia, które zostało odkryte w sierpniu ubiegłego roku przez miejscową ludność i wykopane przez paleontologów wewnątrz krateru Batagaika podczas ekspedycji do Jakucji. Zwierzę z gatunku Equus lenensis zachowało się w doskonałym stanie. 42 tys. lat przetrwały nawet maleńkie włosy w jego nozdrzach. Było to możliwe dzięki wiecznej zmarzlinie.
Helgoland. Wielka historia malutkiej wyspy

Helgoland. Wielka historia malutkiej wyspy

Ciekawostki
Choć ma niewiele ponad 4 km kwadratowe powierzchni, przetrwała jedną z największych eksplozji w dziejach. Wyspa Helgoland leży na Morzu Północnym, 70 km od wybrzeża Niemiec. Dziś wylegują się tu foki, a po niewielkim miasteczku przechadzają się turyści skuszeni ustanowioną tu strefą bezcłową. Tymczasem, w 1947 roku, wyspa wyglądała jak morze gruzów. W czasie II wojny światowej znajdowała się tu niemiecka baza okrętów podwodnych i wojskowe lotnisko. Wyspa była więc bombardowana przez aliantów. Największy nalot miał miejsce w 1945 roku. Nad malutką wyspę nadleciało 1000 brytyjskich samolotów i zrzuciło 7000 bomb, które zrównały z ziemią wszystkie zabudowania. Dwa lata po kapitulacji Niemiec Brytyjczycy postanowili wykorzystać niezamieszkałą już wyspę jako poligon. Zdetonowano tu 6700 ton materiałów wybuchowych: 4000 torped, 9000 bomb głębinowych i 91 000 pocisków artyleryjskich. Wybuch był tak olbrzymi, że zmienił linię brzegową niewielkiej wyspy. Spora część Helgolandu znalazła się pod wodą. Detonacja, nazwana wówczas British Bang (brytyjskie bum) została nawet wpisana do Księgi Rekordów Guinessa. W 1952 wyspa została zwrócona rządowi Niemiec Zachodnich, oczyszczona z niewybuchów i ponownie stała się kurortem.
Odkrycie na budowie. Opowiada niezwykłą historię

Odkrycie na budowie. Opowiada niezwykłą historię

Ciekawostki
Na pustyni Negew, koło Beer Szewy w Izraelu, archeolodzy odkryli pozostałości osady sprzed 2000 lat. Badacze odkryli też sekretne tunele, w których żydowscy rebelianci ukrywali się przed Rzymianami. W 135 roku, gdy Judea była prowincją rzymską, wybuchło tam powstanie pod wodzą Szymona Bar-Kochby. Z początku powstańcom udało się zdobyć duże terytorium, z czasem jednak Rzymianie zdławili rebelię. Na terenie wykopalisk archeolodzy znaleźli wiele ciekawych przedmiotów, w tym fragmenty rzadkiej lampy oliwnej. Jest ona ozdobiona wizerunkiem dziewięcioramiennego świecznika. To prawdopodobnie najstarsze tego typu przedstawienie menory, jakie odnaleziono. Świecznik ma 9 ramion, bo w tamtych czasach siedmioramienna menora stała tylko w świątyni w Jerozolimie. Odkryto również rzymskie monety, fundamenty wieży strażniczej i rytualnej łaźni zwanej mykwą. Znaleziona przez archeologów osada to jedyne osiedle z tamtego okresu w rejonie Beer Szewy. W miejscu, gdzie przeprowadzono prace archeologiczne, niedługo zostanie wybudowane nowe osiedle.
Kosmiczna okultacja. Niezwykłe zdjęcie Księżyca i Saturna

Kosmiczna okultacja. Niezwykłe zdjęcie Księżyca i Saturna

Ciekawostki
Te niezwykłe zdjęcia wykonał Cory Schmitz z Johanesburga. Dokładnie na 1 godzinę i 44 minuty Księżyc zasłonił Saturna. Takie zjawisko nazywamy okultacją. Kolorowy obraz to montaż dwóch fotografii. Ze względu na dużą różnicę w jasności obu obiektów nie dałoby się uchwycić ich poprawnie na jednym zdjęciu.
Chciał sfilmować dom Harry'ego i Meghan. Mógł doprowadzić do katastrofy

Chciał sfilmować dom Harry'ego i Meghan. Mógł doprowadzić do katastrofy

Ciekawostki
Pilot drona wykazał się wielką nieodpowiedzialnością. Chciał uchwycić z góry nowy dom księcia Harry'ego i jego żony Meghan, leżący nieopodal zamku Windsor Frogmore Cottage. Obie posiadłości i otaczające je parki są objęte zakazem lotów, nie tylko po to, żeby chronić prywatność rodziny królewskiej. Posiadłośc Harry'ego i Meghan znajduje się nieopodal lotniska Heathrow. Nad nią samoloty schodzą do lądowania. Nielegalny lot dronem odbył się w niedzielę, 7.04 chwilę po godz.17. Dron wzniósł się na wysokość prawie 300 m. W tym czasie na lotnisku Heathrow samoloty lądowały co 2 minuty. Niekiedy nad posiadłością lecą naprawdę nisko. Dron zagrażał więc bezpieczeństwu ruchu lotniczego. - W międzyczasie, między lotami, usłyszeliśmy charakterystyczny szum nad głową. Byłem w ciężkim szoku - powiedział jeden ze świadków zdarzenia.
Plama martwych drzew. Ewolucja musiała trwać 20 lat

Plama martwych drzew. Ewolucja musiała trwać 20 lat

Ciekawostki
Zupełnie nowy obszar termiczny zaobserwowano na terenie Parku Narodowego Yellowstone w USA. Informację o tym podała United States Geological Survey - rządowa agencja zajmująca się m.in. geologią. Według ekspertów, zmiana termalna zaczęła powstawać pod koniec lat 90. XX w. W latach 2006 do 2017 wszystkie drzewa na tym obszarze poumierały. Naukowcy dysponują takim danymi dzięki serii zdjęć satelitarnych, po które sięgnęli do archiwum zaraz po tym, gdy dostrzegli zmianę. Jałowy krajobraz, pozbawiony roślinności teren, usiany jest poprzewracanymi drzewami. Satelita Landsat-8 wykonał nawet zdjęcia termowizyjne w nocy, by dokładnie było widać temperaturę terenu. Naukowcy uspokajają jednak, że ta aktywność geotermalna Ziemi nie oznacza rychłej eksplozji superwulkanu. Podkreślają, że to normalny, ziemski proces, który dzięki Yellowstone możemy obserwować na własne oczy.
Tajemnica Wielkiej piramidy. Badacze twierdzą, że wreszcie ją poznali

Tajemnica Wielkiej piramidy. Badacze twierdzą, że wreszcie ją poznali

Ciekawostki
Badacze od lat zastanawiali się, jak starożytni Egipcjanie tworzyli budowle takie, jak Wielka Piramida. W szczególności chodzi o to, jak transportowali kamień, z którego powstała piramida w Gizie. Do tej pory wiedzieli tylko, że budulec pochodzi m.in. z Luksoru, który leży ponad 500 km na południe od Gizy. Badacze nie mogli się zgodzić co do środka transportu. Teraz wygląda na to, że zagadka została rozwiązana. Podróżnik i wielbiciel historii, Richard Bangs, twierdzi, że dostawy były możliwe dzięki rzece Nil. To dzięki wodzie było możliwe transportowanie nawet najcięższych surowców z jednego końca państwa na drugi. Inni badacze jako dowód przedstawiają dziennik ze starożytnego portu Wadi-el-Garf, w którym mowa jest o kanałach wykopanych w pobliżu Nilu, którymitransportowane były kamienie.
Sekret matki Hepburn. Aktorka chciała tajemnicę zabrać do grobu

Sekret matki Hepburn. Aktorka chciała tajemnicę zabrać do grobu

Ciekawostki
Audrey Hepburn zawsze mówiła, jakim koszmarem była dla niej II wojna światowa, która zastała jej rodzinę, gdy mieszkali w Holandii. W roku 1944 dotknął ich głód. Od tamtej pory aktorka miała problemy zdrowotne. Zaskakujące jest więc to, co opisał Robert Matzen w swojej książce pt: "Holenderska dziewczyna". Okazuje się bowiem, że matka Hepburn - Ella van Heemstra - podziwiała Adolfa Hitlera i nazistów. Ella poznała osobiście Fuhrera w Monachium. Hitler ponoć nawet pocałował ją w rękę. Kobieta była tak zachwycona kanclerzem Niemiec, że nawet napisała artykuł do gazety, który był peanem na jego cześć. Podczas okupacji Holandii matka Hepburn dalej uważała, że trzeba "dobrze żyć" z nazistami. Podobno umawiała się nawet z jednym oficerem, a w domu była powieszona flaga ze swastyką. Na występy młodej Audrey, która pragnęła być primabaleriną, przychodzili niemieccy żołnierze. Sytuacja zmieniła się dopiero, gdy wuj Audrey i brat matki Otto van Limburg Stirum został zamordowany przez gestapo. 6 lat po wojnie Hepburn dostała rolę Gigi, która była jej przepustką do wielkiej kariery w Hollywood. Od tamtego czasu gwiazda kina bała się, że jeśli fascynacja jej matki Hitlerem wyjdzie na jaw, zniszczy to jej filmową karierę. Podobno już przez całe życie w relacjach między matką i córką było napięcie. Hepburn nie była w stanie uporać się z przeszłością i przekonaniami matki. Sekret ten chciała zabrać do grobu.
Skarb w polu. Niesamowite znalezisko w Dover

Skarb w polu. Niesamowite znalezisko w Dover

Ciekawostki
Ma niecałe 2000 tys. lat, jest pokryta 24-karatowym złotem i odkryto ją w Dover w hrabstwie Kent. 30-letni Brytyjczyk znalazł niezwykłą monetę, kiedy przeczesywał świeżo zaorane pole wykrywaczem metalu. Na monecie widnieje wizerunek Allectusa – samozwańczego cesarza rzymskiego w Brytanii od 293 roku. Znalazca początkowo myślał, że moneta jest fałszywa, bo zachowała się w świetnym stanie. Jej autentyczność potwierdziła m.in. waga 4,31 grama. Teraz złoty bilon zostanie wystawiony na aukcji. Według ekspertów, wartość monety to co najmniej 100 tys. funtów. Znalazca będzie się jednak musiał podzielić zyskiem ze sprzedaży. Połowa trafi do właściciela gruntu, na którym znaleziono cenny bilon.
Kamera w czujniku na dym. Turyści nagłośnili sprawę

Kamera w czujniku na dym. Turyści nagłośnili sprawę

Ciekawostki
Pewna rodzina z Auckland w Nowej Zelandii jest w trakcie 14-miesięcznej podróży po Europie. Po zakwaterowaniu w mieszkaniu Airbnb w Cork w Irlandii, ojciec rodziny, który pracuje w IT, przeskanował sieć Wi-Fi w domu. Ku zdziwieniu wszystkich, system wykrył kamerkę z transmisją na żywo. Wynajmujący szybko ją zlokalizowali - była ukryta na suficie w czujniku dymu. Rodzina przeniosła się do hotelu i postanowiła nagłośnić temat, bo zgłoszenie incydentu przez platformę, dzięki której wynajęli mieszkanie, nic nie dało. Okazuje się, że właściciele wynajmowanych mieszkań coraz częściej instalują ukryte kamery. Niedawno głośno było o skandalu w Korei Południowej, gdzie w 42 pokojach hotelowych nagrywano gości. Ponad 1,5 tys. osób zostało nagranych, a filmiki z ich udziałem można było obejrzeć w internecie za opłatą.
Masowy grobowiec w Egipcie sprzed 4000 lat ujawnia brutalną prawdę

Masowy grobowiec w Egipcie sprzed 4000 lat ujawnia brutalną prawdę

Ciekawostki
W zboczu klifu, w egipskim Luksorze, znajduje się niezwykły grobowiec, pełen mumii noszących ślady okrutnej śmierci. Archeolodzy przeanalizowali ostatnio spoczywające tam rozczłonkowane szczątki 60 mężczyzn. Wiele fragmentów mumii ma pokruszone lub podziurawione czaszki, w niektórych znajdują się groty strzał. Mężczyźni musieli być wojownikami. Na jednym z ramion w grobowcu znajduje się część zbroi używanej przez łuczników. Masowe groby były w starożytnym Egipcie niezwykle rzadkie. Mumie pochodzą  z końca Starego Państwa, z roku 2150 p.n.e., gdy kraj faraonów chylił się ku upadkowi. Wtedy, po śmierci faraona Pepiego II, zarządcy egipskich prowincji, zwani nomarchami, znacznie urośli w siłę. W krypcie jednego z nomarchów opisano walki pomiędzy różnymi politycznymi frakcjami i zamieszki.  Na ścianach jego grobowca opisano też panujący w tym czasie głód: "cały kraj jest jak wygłodniała szarańcza". Sytuacja była tak straszna, że Egipcjanie na południu kraju stali się kanibalami i zjadali własne dzieci, głoszą hieroglify. Głód był spowodowany trwającą dekady suszą, związaną ze zmianami klimatu, jakie miały miejsce w tamtym czasie. Centralna władza faraona szybko straciła autorytet, a kraj pogrążył się w wojnie domowej. Egipcjanie znienawidzili Pepiego II do tego stopnia, że jego piramidę splądrowano tuż po śmierci. 60 wojowników z grobowca w Luksorze najprawdopodobniej straciło życie właśnie w okrutnej wojnie domowej. Wyniki badań nad grobowcem zostały przedstawione w filmie dokumentalnym amerykańskiej stacji PBS.
Wystarczyło kichnięcie. Nie powstrzymasz śmiechu

Wystarczyło kichnięcie. Nie powstrzymasz śmiechu

Ciekawostki
Wystarczyło… jedno kichnięcie, by pochylony nad basenem kot wskoczył prosto do wody. To zabawne zdarzenie nagrała para Amerykanów, która w ciszy oberwała zwierzę zza drzwi. W pewnym momencie mężczyzna nie wytrzymał i głośno kichnął. 
Żołnierze z terakoty. Naukowcy rozwiązali zagadkę ich broni

Żołnierze z terakoty. Naukowcy rozwiązali zagadkę ich broni

Ciekawostki
Kiedy w 1970 r. odkryto armię terakotową okazało się, że tysiące z tych "żołnierzy " ma broń. Naukowcy byli w szoku. Miecze zachowały się bowiem w doskonałym stanie. Po ponad 2000 lat nie było na nich ani śladu rdzy. Przez jakiś czas badacze uważali, że to przez chrom, którego ślady znaleziono na broniach. Teraz okazuje się, że chrom, który odkryto pochodzi z lakieru, którym pokryto figury, ale nie miecze. Najnowsze wytłumaczenie jest takie, że to właściwości gleby w Xi'an, gdzie zakopano armię, sprawiły, że broń zachowała się tak dobrze. Aby to sprawdzić brytyjscy naukowcy zakopali dwie kopie mieczy z brązu. Jeden w ziemi z okolicy laboratorium drugi w tej z Xi'an. Zakopane miecze spędziły 4 miesiące w ekstremalnych warunkach w specjalnej komorze. Gdy je wydobyto okazało się, że ten zakopany w ziemi z Xi'an nie miał prawie w ogóle śladów korozji. To dlatego, że lessowa gleba z Xi'an ma wysokie pH i nie zawiera dużo materii organicznej. Zapobiegło to powstawaniu kwasów, które powodują rdzewienie metali.
Bardzo zła dieta. Lekarze opisali ekstremalny przypadek

Bardzo zła dieta. Lekarze opisali ekstremalny przypadek

Ciekawostki
Zbliża się lato, a wraz z nim apetyt na idealną sylwetkę. Ludzie przechodzą na diety, ale te nie zawsze są zdrowe. W brutalny sposób przekonała się o tym pewna kobieta w Izraelu. Dostała "jadłospis" od alternatywnego terapeuty. Jej dieta składała się wyłącznie z soków owocowych i wody. Po trzech tygodniach trafiła do szpitala. Stan kobiety był ciężki. Miała silną hiponatremię, czyli poważny niedobór sodu we krwi, bo rozcieńczyła go woda. Hiponatremia oprócz nudności, osłabienia, bólów głowy, drgawek i zaburzeń świadomości może prowadzić do śpiączki a nawet zatrzymania oddechu i akcji serca. Mówiąc wprost, może doprowadzić do śmierci. Natychmiast rozpoczęto proces wyrównywania niedoborów, ale możliwe, że doszło do trwałego uszkodzenia mózgu. Lekarze postanowili opisać przypadek kobiety, bo diety sokowe stały się w ostatnich latach bardzo popularne. Poleca się je m.in. jak sposób na "oczyszczenie organizmu", mimo że nie ma na to żadnych naukowych dowodów. Pamiętajmy więc, że chcąc schudnąć róbmy to z głową i konsultujmy jadłospis ze specjalistą.
Hawking sie mylił. Naukowcy obalili teorię słynnego fizyka

Hawking sie mylił. Naukowcy obalili teorię słynnego fizyka

Ciekawostki
Trzyma w ryzach galaktyki, nie odbija światła i nie emituje promieniowania. Mowa o ciemnej materii, która jest zagadką od dekad. Nie sposób jej zobaczyć, nie wiadomo z czego się składa, wiemy że istnieje tylko dzięki jej oddziaływaniom. Była obiektem rozważań słynnego fizyka Stephena Hawkinga. Niedawne badania obalają jednak część jego hipotez. Jego zdaniem ciemna materia składała się głównie z, hipotetycznych jak na razie, pierwotnych czarnych dziur. W przeciwieństwie do "zwykłych", które powstały na skutek zapadania się gwiazd, pierwotne czarne dziury miałyby zrodzić się z gęstej materii, tuż po wielkim wybuchu. Mógłby więc mieć nieduże rozmiary, nawet rzędu 0,1 mm. Dzięki obserwacji galaktyki Andromedy z teleskopu Subaru wiemy już, że nie są one jednak składnikiem ciemnej materii. Naukowcy prowadzący obserwacje szukali ich śladów dzięki zjawisku mikrosoczewkowania grawitacyjnego. Siła grawitacji nawet niewielkich w kosmicznej skali obiektów, jak nasze Słońce, zakrzywia promienie światła. Zakładając prawdziwość hipotezy Hawkinga, badacze spodziewali się dostrzec ok. 1000 zjawisk mikrosoczewkowania, jakie mogłyby spowodować pierwotne czarne dziury o rozmiarze 0,1 mm i masie mniejszej niż Księżyc. Dostrzegli tylko jedno. Pierwotne czarne dziury mogą stanowić więc jedynie 0,1 proc. ciemnej materii.
Koktajl na drodze. Wypadek dwóch ciężarówek

Koktajl na drodze. Wypadek dwóch ciężarówek

Ciekawostki
Ciężarówka przewożąca polską wódkę zderzyła się z tirem przewożącym… brazylijski likier. Do tego zabawnie brzmiącego "koktajlu drogowego" doszło na autostradzie A 10 w okolicach Ludwigsfelde w Niemczech. Obie ciężarówki przewoziły łącznie blisko 50 ton alkoholu. Najprawdopodobniej winnym wypadku jest kierowca przewożący wódkę, który nie zauważył, że przed nim powstał korek. Mężczyzna nie zdążył wyhamować. Obaj kierowcy trafili do szpitala, nic poważnego im się nie stało. Gorzej wyglądała sama autostrada, na której potłukło się ok. 20 tys. butelek. Wyciekło też ok. 800 litrów paliwa. Służby cały dzień usuwały szkody. Według świadków, niektórzy kierowcy oglądali zniszczenia ze łzami w oczach.
Nieoczekiwane spotkanie. 35-latek natychmiast zaczął nagrywać

Nieoczekiwane spotkanie. 35-latek natychmiast zaczął nagrywać

Ciekawostki
Rzadki okaz wieloryba albinosa udało się nagrać w Zatoce Magdaleny u wybrzeży Meksyku. 35-letni Manuel Gonzalez jest instruktorem nurkowania i organizuje wycieczki połączone z obserwacją wielorybów. Mężczyzna był na statku z kursantami, kiedy przypadkiem dostrzegł niezwykłe stworzenie. Był nim unikatowy okaz - biały humbak, który wyłonił się niezwykle blisko łodzi. Mógł to być ten sam ssak, którego nazwano "Galonem mleka" i zaobserwowano tu 10 lat temu. Łącznie albinosa u wybrzeży Meksyku widziano tylko trzykrotnie. Biały wieloryb jest niezwykle rzadką odmianą długopłetwca oceanicznego. Na świecie żyje tylko kilka takich osobników.
Brytyjska flaga na Księżycu. Prawda po 50 latach

Brytyjska flaga na Księżycu. Prawda po 50 latach

Ciekawostki
W trakcie pierwszego lądowania człowieka na Księżycu w 1969 r. wbito w grunt flagę USA. Brytyjski inżynier, Keith Wright pracował wtedy w Centrum Kosmicznym Johna F. Kennedy’ego na Florydzie. Był jednym z inżynierów pracujących przy programie Apollo. 50 lat później, w rozmowie z dziennikarką Carol Vorderman, Wright postanowił wyjawić, co wtedy zrobił. Otóż Brytyjczyk "oszukał" Neila Armstronga i Buzza Aldrina, którzy myśleli, że pierwszą i jedyną flagą na Księżycu była flaga USA. Na jednym z kolektorów słonecznych, inżynier umieścił brytyjską flagę. Jak do tego doszło? Otóż inżynierowie wiedząc, że załoga będzie instalować panele słoneczne postanowili się na nich podpisać i w ten symboliczny sposób odbyć podróż na Księżyc. Wright zamiast podpisu narysował flagę Wielkiej Brytanii, by podkreślić udział Brytyjczyków w misji Apollo 11. W ten sposób flaga USA została jako pierwsza wbita w powierzchnię Księżyca, ale brytyjski Union Jack jest tam do dziś.
Kate i William mają dość natrętów

Kate i William mają dość natrętów

Ciekawostki
Wzdłuż ciągnącego się wokół pałacu Kensington ogrodzenia, książęca para postanowiła posadzić wysoki żywopłot. Jak donosi express.co.uk, wszystko po to, by osłonić się przed wzrokiem natrętnych turystów. Kate i William często lądują przed pałacem helikopterem. Wtedy turyści najczęściej ich fotografują. Żywopłot ma prawie 300 metrów długości i składa się z około 600 sadzonek. Na razie rośliny mają niecały metr wysokości. Żywopłot tworzą wawrzyny szlachetne, czyli popularne liście laurowe. Krzew ten przyrasta w dobrych warunkach o 60 cm rocznie. W 2017 roku posadzono pierwszą część ogrodzenia. Były to cisy, które niestety rosną dosyć wolno – 30 cm na rok. Zanim więc żywopłot urośnie, upłynie sporo czasu. Jak już się to stanie, będzie bardzo wysoki. Cisy urastają nawet do 30 m. Żywopłot kosztował brytyjskich podatników około 20 tys. funtów.
Polak ukradł księgę z kościoła w Berlinie

Polak ukradł księgę z kościoła w Berlinie

Ciekawostki
11 tys. euro – na tyle wyceniono zabytkową księgę kościelną, którą Polak ukradł z Katedry Berlińskiej. Księga waży ok. 4 kg i zawiera historyczne i metrykalne dokumenty parafii w Schwedt z lat 1700-1909. Cenny zabytek zniknął z Katedry Berlińskiej w styczniu. Szczecińscy funkcjonariusze natknęli się na jej zdjęcia w internecie. Polak chciał sprzedać księgę za 50 tys. zł. Eksperci od cyberprzestępczości szybko namierzyli miejsce pobytu sprawcy i zabytku. Złodziejem okazał się 25-latek, który dorywczo pracował na budowie w Berlinie. Mężczyzna trafił do aresztu na 3 mc. Zabytek niebawem wróci do katedry.
poprzednie1 2 3 4 5 ... 48następne