#11pytań do Jadwigi Hermanowicz. Część 3

- Gdy byliśmy w szpitalu z Anielką poznaliśmy rodziców, którzy byli w takiej samej sytuacji jak my. Byli załamani i nigdy nie zapomnę rozmowy z nimi - mówi Jadwiga Hermanowicz założycielka Fundacji „Serce Anielki”, która promuje idee transplantacji i donacji w Polsce oraz za granicą.
Tranksrypcja:Z tego co mówisz wynika że rodzice trafiają do ciebie w taki...
rozwiń
Myślę że brak wsparcia z każdej strony jest
Musi być dla nich straszny
Powiedz
Który który przypadek rodziców z którymi rozmawiał i współpracowała
Był dla ciebie taki najbardziej poruszający najbardziej jakoś zapadło ci w pamięć
To było ostatnie
A ostatnie dni życia Anieli
Myśmy jeszcze wtedy nie wiedzieli że nasz czas się kończy
A ty na tym samym oddziale
Została zdiagnozowane inne dziecko
Ta dama było że
Tylko przeszczep serca
Życie
Życie uratuje
I pamiętam myśmy myśmy żyli w izolatce
Pamiętam jak wychodziłam z salatki podgrzać mleko dla Anieli
I podeszła do mnie mama inna która mówi
Wiesz
Bo jest u nas na oddziale taka rodzina
I oni się bardzo dałam Ali
I my tutaj wszyscy
Uważamy że dobrze byłoby żebyście mogli z nimi porozmawiać
Bo to w takiej samej sytuacji jak wy
I byśmy się spotkali z tymi rodzicami ja mam z nimi kontakt do dzisiaj dnia
Historia się zakończyła inaczej lepiej
Jestem z tego powodu przeszczęśliwa
Ale
Ta historia też bardzo wpłynęła na nasze późniejsze kroki
Jednakże
W ogóle na samą decyzja o założeniu fundacji tak
Ja się nie spodziewałam że będziemy musieli założyć fundację byłam pewna że nie przestaniemy Nigdy o tym
Mówić co nas spotkało i o tym co jest niewydolne w systemie
Ale na przestrzeni kolejnych miesięcy kolejnych prób zrobienia czegoś dowiedzenia się
Czegoś odetkania jakieś informacje okazywało się że brak osobowości prawnej
Jest cud i drobno przeszkodą
Więc musieliśmy podjąć decyzję czy czy zakładamy fundację czy zakładamy stowarzyszenie
Ty też jesteś po doświadczeniu straty twoja córka zmarła w światowy dzień donacji i transplantacji
Czy to był też taki znak dla ciebie że rzeczywiście Warto działać dalej w tym temacie
Tak no
Tata jest symboliczna
Aniela swoją historię poruszyła naprawdę miliony serc
Nie może jej serce nie dało rady
Nie doczekało Ratunku
Żadna historia
Nie dzieje się bez przyczyny
Igi bez powodu
I tak myślę że tam może
Może miał otaku kierować nasze życie i nasze dalsze kroki do tego żeby dać szansę innym
Żeby też innym rodziną oszczędzić tego czy myśmy się musieli zderzyć
Bo tak naprawdę nigdzie nie mogliśmy przez cały okres choroby Anieli uzyskać
Dodatkowych informacji każdą informację szukało się w pocie czoła
I to jest niezmiernie trudne będąc zamknięte
Czterech ścianach izolatki
Aniela dostawała
20 porcji leków dziennie
Plus do tego karmienie sądą
Myśmy tak naprawdę nie mieli czasu na na żadne rozrywki dla niej nie mogliśmy wejść na żaden plac zabaw
Były inne dzieci
Bardzo koinfekcji było bardzo duże
I powikłań z tym związanych
Więc ja wiem jak wygląda życie innych rodzin
I ktoś taki kto przyjdzie i
I ci podpowiada adresy poda kontakty
Tak to już przeszedł tą drogę to już przeszedł tą drogę to
To po prostu jest łatwiej
komentarze
+1
+1
Ciekawe
Ważne
Smutne
Irytujące
Komentarze (0)
Napisz komentarz